Menu

TheLinked

Kim jesteśmy?

Grupą kilku osób, którym od początku działalności przyświecał cel poznania samych siebie. Działania w myśl buddyjskiego pytania „kim jestem?”. Chcieliśmy zadawać to pytanie w inny sposób – nie bazując na żadnej religii, na żadnym systemie filozoficznym czy światopoglądowym a jedynie czerpiąc z ich dorobku jak i osiągnięć innych ciekawskich nauczycieli, który raz po raz pojawiali się i przemijali w historii tego Świata.

Samopoznanie i odkrywanie prawdziwej natury człowieka, jego umysłu, w oparciu o zwykłą ciekawość i zdrowy rozsądek, jak najdalej od ślepej wiary czy fanatyzmu – to nas połączyło. Tworząc tą nieformalną grupkę, pragnęliśmy rozbudzić pewną debatę, zarazić ciekawością innych. I tak zaczęła się ta przygoda.

Nieco historii

Zaczęliśmy w 2008 roku, w czasach szaleństwa mody nurtów New Age. Absolutnie nie zgadzaliśmy się z ich naiwnością, spłycaniem pewnych zagadnień i w końcu z pomijaniem zwykłego zdrowego rozsądku w tych „duchowych” poszukiwaniach. Były to szalone czasy tworzenia setek nowych systemów wartości, które w większości bazowały na tych samych założeniach – lęku, ślepej wierze i poszukiwaniu nadziei. Chęci nadania sensu oraz cedowaniu odpowiedzialności na jakieś wyższe, bliżej nie określone siły. Propagatorzy tych idei często bazowali na ludzkiej ciekawości ale i cierpieniu. Na dziurze jaka powstawała w umysłach społeczeństwa, kiedy poszczególne jego jednostki rezygnowały z jednych systemów wierzeń aby bez reszty zatracać się w innych, których hasła były po prostu bardziej chwytliwe. Wojna marketingowa trwała w najlepsze.

Nie zgadzaliśmy się z tym stanem rzeczy, choć prawdą jest że sami wierzyliśmy w potężną siłę, której moc jest nieograniczona – w nas samych.

Tu i teraz

Wykorzystując założenia obszarów buddyjskich oraz taoistycznych, tych pozbawionych cech religijnych czy trwado-filozoficznych, zadawaliśmy setki pytań samym sobie. I postanowiliśmy robić to publicznie, z Waszym udziałem. Tak powstała pierwsza strona www. Medytacje, dociekania, odkrycia naukowe, debaty – razem trwaliśmy tak pewien czas, walcząc jednocześnie (czasem w otwartych sporach) z propagatorami porzucenia zdrowego rozsądku, jakich w tamtych czasach w sieci nie brakowało, zarówno w Polsce jak i za granicą.

Proponowaliśmy różne ćwiczenia, rozwiązania i przestrzeń do dyskusji – wszystko co pomagało nam lepiej poznawać siebie. Wielokrotnie rewidowaliśmy swoje poglądy, za każdym razem postrzegając się jako twór, który nigdy nie będzie skończony. Szukaliśmy Tu i Teraz w tym pędzącym Świecie jednocześnie nie walcząc z nim a jedynie szukając porozumienia i złotego środka.

Projekt Asystent

W pewnym okresie naszej działalności pojawiło się zjawisko, które nazwaliśmy Projektem Asystent (nazwa adekwatna do panujących ówcześnie trendów). Był to jednocześnie początek fantastycznej przygody, podróży w głąb nas samych ale i coś, co wystawiło nas na próbę. Coś wymagającego ogromnego dystansu, świadomości i obecności. Stąpaliśmy po cienkiej linii, po przejściu której stalibyśmy się tym, co nie do końca nam odpowiadało i co zawsze krytykowaliśmy – ślepymi wyznawcami kolejnego nadprzyrodzonego zjawiska, które wyskakiwały jak grzyby po deszczu.

Jednak udało się. Pomimo faktu że w Transgresjach (jak obecnie nazywamy Projekt Asystent) wyciągamy na światło dzienne wiele tematów, które określamy mianem fantastyki, zachowaliśmy do nich zdrowy dystans. Nadal postrzegamy je w ramach ciekawego eksperymentu, przygody i zabawy z ludzkim umysłem. Wśród tej ogromnej ilości rozmów zawsze wiodący prym wiódł temat poznania ludzkiej Prawdziwej Natury. Tego kim naprawdę jesteśmy. Nie gdzieś tam, nie w jakimś niebie czy innym wcieleniu lecz tutaj – w naszym obecnym życiu. A rozmowa z umysłem w specyficznym stanie, pozwala nam spojrzeć na wszystko z innej perspektywy.

Dlaczego „Transgresje”? Bo po raz kolejny próbujemy przekraczać ustalone granice. Po raz kolejny pragniemy odkrywać piękno, które każdy człowiek ma w sobie. Tu i teraz.

(Więcej o samych Transgresjach znajdziecie we wstępie do nich, tutaj.)

Co dalej?

Z jednej strony nie zmieniło się nic. Z drugiej zaś – wszystko. Te kilka lat sprawiło że choć nadal chcemy doświadczać Tu i Teraz, na 100%, robimy to bardziej świadomie. Bardziej naturalnie. A tymi poszukiwaniami, nadal chcemy dzielić się z Wami. Chcemy, abyście i Wy dzielili się z nami.