Menu

Sesja 76/02/01/12

Styczeń 2, 2012 - Sesje 2012

SESJA ARCHIWALNA -> Przeczytaj Wstęp do Transgresji

Poniższa treść została uzyskana poprzez wprowadzenie K w stan głębokiego odprężenia, w trakcie którego jego podstawowa świadomość ulega uśpieniu. Zaznaczamy że rozmowa odbywa się tylko i wyłącznie z K, z jego podświadomym umysłem, który w sposób pozbawiony zabarwienia emocjonalnego i mniej zanieczyszczony przekonaniami, odpowiada na nasze pytania, wchodzi z nami w dyskusję oraz komentuje nasze własne poglądy. Jest to jednak nadal TYLKO I WYŁĄCZNIE umysł K, pełen własnych idei, wyobrażeń, wspomnień – stąd poniższe treści a zwłaszcza ich „fantastyczne” fragmenty należy postrzegać jedynie w kategoriach rozrywki, eksperymentu – jak dobrą literaturę fantastyczno-naukową.


(imię uczestnika) – pytanie
O – odpowiedź

Pierwsza sesja przeprowadzona w 2012 roku. Krótka, ale za to bardzo treściwa i być może podnosząca na duchu tych, którzy wątpią czasem w sens własnego istnienia. Polecam!

O: Witamy.

G: Jak tam po długiej przerwie? W miarę bez problemów?

O: Nie.

G: A co się działo takiego?

O: Nie powiemy.

G: A czemu nie chcecie powiedzieć?

O: Bo i tak nie wierzysz w jaszczurki. Koniec.

G: Ale z tego, co widzę, łącznik nadal jednak tak.

O: Nie wierzy. Koniec.

G: No ale jak nie wierzy, skoro właśnie do mnie to mówi.

O: Nie on, tylko my. Koniec.

G: Ok. Dość mocno improwizujemy. Czy dobrym pomysłem jest zmiana zamysłu naszego projektu? Zmiana nurtu tematycznego?

O: Zależy, co chcecie osiągnąć. Koniec.

G: Co chcemy osiągnąć? Na pewno chcemy, żeby ten projekt był nadal hobby. Ponieważ w jego poprzedniej formie zaczął się wypalać. Przestał być interesujący. Żeby coś robić i mieć do tego zapał, to musi sprawiać jakąś frajdę, a chyba przestało. Dlatego chcieliśmy zmienić jego formę, dzięki temu tez przyciągniemy ludzi…

O: Bo nie rozumiesz przesłania, które przekazujemy, albo o nim zapomniałeś. Koniec.

G: Nie chodzi o główne przesłanie. Główne przesłanie zostało przekazane i nie wiem, czy więcej coś możemy zrobić w tym kierunku. Jeśli chodzi o tematy …

O: Za mało. Zauważ, że twoje opinie ewoluują cały czas, i jak teraz spojrzysz na główne przesłanie po zmianie punktu patrzenia na świat?

G: To było pytanie?

O: Tak.

G: O ile dobrze rozumiemy, sprostujmy, co mamy na myśli pod pojęciem „główne przesłanie”. Ja pod tym zwrotem rozumiem to, co chciałeś nam powiedzieć o życiu tu i teraz. Czy tak samo ty to rozumiesz?

O: Też, i o poznaniu prawdziwej natury.

G: Dobra, i teraz pytasz się mnie, jak w tym momencie patrzę na to główne przesłanie, tak?

O: Tak.

G: W tym momencie mam z tym spory problem. Może nie z kwestiami życia tu i teraz, ale bardziej z tym drugim. Z ową prawdziwą naturą mam problem, bo nie bardzo wiem, jak i gdzie to umiejscowić. To co mówiłem do Konrada wcześniej: nie wiem, czy to jest pułapka, czy to nie jest pułapka ale zacząłem postrzegać człowieka bardzo maszynowo. Nie wiem za bardzo, gdzie tam umiejscowić prawdziwą naturę, o której tyle rozmawialiśmy.

O: Jeżeli powiesz, że jesteśmy wytworem podświadomości łącznika i właściwie rozmawiasz teraz z nim, będzie to prawda. Jeśli my powiemy, że jesteśmy niezależnym bytem, będzie to prawda. Doświadczenie swojej prawdziwej natury to doświadczenie nieskończonej ilości powiązań między tobą, między wszystkim, co wydarza się w nieograniczonej czasoprzestrzeni. Może ci się wydawać, że ty jesteś nic nie znaczącym tworem, który przestanie istnieć i zostanie zapomniany, wymazany z tego wszechświata, ale popełniasz wtedy błąd logiczny, gdyż aby przestać istnieć, aby umrzeć, musiałby nastąpić upływ czasu, a już wasza nauka udowadnia, że taki proces nie istnieje. Jeśli nie istnieje, to nic nie może zniknąć. Jasne, w twoim postrzeganiu zmienia się wszystko, coś przychodzi, coś odchodzi, ale twoje postrzeganie jest ograniczone poprzez hardware twojego ciała, a także przez software, czyli stany emocjonalne. Inaczej postrzegasz wszystko w zależności od poziomu wyspania. Inaczej postrzegasz wszystko w zależności od poziomu endorfin wytwarzanych przez twój umysł, kiedy jesteś szczęśliwy i smutny. Wiele schematów wydaje się wówczas innych. Problemem ludzkiej świadomości jest to magiczne słowo „wydaje się”. Cokolwiek widzisz, cokolwiek czujesz, cokolwiek słyszysz, możesz powiedzieć, że wydaje się. Nie są to stałe odczucia, nie są to faktyczne dźwięki, obrazy, bodźce. To co ty odbierasz, ty jako twoja świadomość, jako centralne istnienie tam gdzieś w tobie, w twoim umyśle to tylko sygnały elektryczne odebrane przez urządzenia peryferyjne skategoryzowane przez twój software, który lubi się często wieszać. A jak przesadzisz z niektórymi napojami, możesz nawet zobaczyć blue screen of death. Podsumowując: jakakolwiek percepcja, którą możesz odczuwać, nie jest percepcją rzeczywistą, nie jest percepcją stałą. Kiedy zatrzymujesz myślenie, kiedy przełączasz umysł z Windowsa do Unixa, wtedy widzisz jaśniej, i nie mówię tu o percepcji tego, co na zewnątrz, tylko doświadczaniu tego, co znajduje się w twoim umyśle. To, co na zewnątrz, nie jest istotne. Nawet nie wiesz, czy żyjesz w trójwymiarowym świecie, nie wiesz czy czarne jest czarne, nie możesz tego wiedzieć. I mając taką powłokę nie dowiesz się. Czarne nie jest czarne, białe nie jest białe, słodkie nie jest słodkie. Więc jeśli tak naprawdę możesz doświadczyć tego, co jest w twoim umyśle, wejść do niego, spojrzeć na siebie w lustrze i zobaczyć to, i doświadczyć to, kim naprawdę jesteś. To jest twoja prawdziwa natura. Koniec.

G: Jak mogę postrzegać prawdziwą naturę wiedząc, że jestem tylko… że moja świadomość, czyli to, co postrzega, jest tylko i wyłącznie wypadkową odpowiednio zinterpretowanych impulsów nerwowych? Mogę tą świadomość wyłączyć odpowiednim środkiem chemicznym, mogę ją wzmocnić innym środkiem chemicznym, mogę ją wyłączyć idąc spać. To jest po prostu mechanizm taki sam, jak słuchanie, czy coś innego, jak postrzeganie, wzrok.

O: Ten sam mechanizm może spowodować, że wyleczysz się z raka. Może spowodować, że twoje ciało osiągnie bardzo wysoką temperaturę. Ten sam mechanizm może spowodować wiele rzeczy, które przy normalnym użytkowaniu twojego organizmu byłyby niemożliwe. Ale jest możliwy tylko wtedy, kiedy jesteś świadomy. Tylko czym jest to, co jest świadome? Jak wszystko, co przychodzi z zewnątrz, jest tylko stworzone przez twój umysł w postaci impulsów i to jest nieprawdziwe, czarne nie jest czarnym, a białe nie jest białym. Komputer nie jest komputerem, nie wiesz, jak to wygląda, jak to pachnie, jaką ma konsystencję [niewyraźnie] twój umysł, czymkolwiek on jest. Musisz spojrzeć na siebie w lustrze. Nie rób tego naprawdę, rób to w swoim umyśle. Zostaje tylko on, i czym on jest wtedy?

G: Ale skoro potrafimy wyłączyć swoją świadomość byle czym?! Nasza medycyna potrafi to robić jak pstryknięcie guzika w pilocie, uśpić odpowiednią część w mózgu. W takim razie świadomość jest po prostu wytworem mózgu, skoro potrafimy ją wyłączać i włączać, jak się nam podoba.

O: Dlaczego nie odwrotnie? Dlaczego mózg nie jest wytworem świadomości?

G: Tego się nie dowiemy.

O: A dlaczego zakładasz, że tak nie jest?

G: Bo mało w naszym ludzkim życiu jest sytuacji, które pokazują ten punkt widzenia, natomiast więcej jest sytuacji które utrwalają…

O: Bo jesteś ślepy i nie patrzysz co się dzieje wokół ciebie albo nie chcesz tego dostrzegać.

G: Być może nie widzę, jak sam kreuję rzeczywistość dookoła. Chcesz dodać coś jeszcze w tym temacie?

O: Nie jest to potrzebne, dopóki nie spotkasz się ze swoim umysłem.

G: Miałem pytać o sen, ale chyba nie jest to dziś konieczne. Zrobię to następnym razem. Dziś miało być krótko i chyba kończymy.

O: Czy jesteś obrażony?

G: Nie. Czy czasem nie mówi Konrad w tym momencie?

O: Nie.

G: Nie jestem, nie o to chodzi. Po prostu muszę przemyśleć to, co usłyszałem. Muszę przemyśleć pewne sprawy i stanąć z nimi twarzą w twarz. Po prostu nie wiem, co mogę Ci teraz odpowiedzieć. Może to, co mówisz, jest możliwe. To może być tak samo możliwe, jak to, że po śmierci spotkam słonia w różowych wrotkach, albo jak to, że po prostu wszystko się skończy. Może tak być. Właśnie dlatego nie chcę teraz zadawać pytań o sen, bo są średnio w temacie.

O: To dziękuję.

G: Ja również.

Pomóż i udostępnij na Facebook!