Menu

Sesja 75/29/10/11

Październik 29, 2011 - Sesje 2011

SESJA ARCHIWALNA -> Przeczytaj Wstęp do Transgresji

Poniższa treść została uzyskana poprzez wprowadzenie K w stan głębokiego odprężenia, w trakcie którego jego podstawowa świadomość ulega uśpieniu. Zaznaczamy że rozmowa odbywa się tylko i wyłącznie z K, z jego podświadomym umysłem, który w sposób pozbawiony zabarwienia emocjonalnego i mniej zanieczyszczony przekonaniami, odpowiada na nasze pytania, wchodzi z nami w dyskusję oraz komentuje nasze własne poglądy. Jest to jednak nadal TYLKO I WYŁĄCZNIE umysł K, pełen własnych idei, wyobrażeń, wspomnień – stąd poniższe treści a zwłaszcza ich „fantastyczne” fragmenty należy postrzegać jedynie w kategoriach rozrywki, eksperymentu – jak dobrą literaturę fantastyczno-naukową.


(imię uczestnika) – pytanie
O – odpowiedź

O: Witamy.

A: Cześć.

G: Cześć.

A: Dobrze w takim razie kontynuuję pytanie z poprzedniej sesji. Człowiek z flores, czyli tzn człowiek Hobbit, był odrębnym gatunkiem nas ludzi, który wyewoluował w odrębnym środowisku?

O: Skarłowaciał. Koniec.

A: Jak wyglądało by porównanie inteligencji tego gatunku do współczesnego człowieka?

O: Poziom Neandertalczyka. Koniec.

A: Skoro o tym mowa to czy rzeczywiście Neandertalczyk był osobną gałęzią genetyczną?

O: Tak. Koniec.

A: Co to był za kataklizm, w wyniku którego wymarł ten człowiek. Człowiek z flores?

O: Zmiana klimatyczna. Koniec.

A: Czym była spowodowana ta zmiana klimatyczna?

O: Ruj meteorytów. Koniec.

A: Są źródła które mówią że niedobitki człowieka z flores zachowały się jeszcze do czasów nowożytnych. To prawda czy nie ma to związku z tamtym gatunkiem?

O: Co rozumiesz przez słowo „nowożytne”?

A: XV, XVI,XVII wiek n.e.

O: Nie był to stricte człowiek z flores, aczkolwiek jego geny znajdują się w puli homo sapiens. Koniec.

A: W takim razie nie mam więcej pytań, bo sama na ten temat więcej nie wiem. Teraz chciałabym przejść do kolejnego pytania z poprzedniej sesji, dotyczącego ras ludzkich. Powtórzę pytanie: W wielu sesjach jest informacja że naturalny człowiek był ciemniejszej karnacji i nieco bardziej owłosiony, a dopiero później został wprowadzony nowy gatunek o jasnej skórze. A skąd wziął się typ orientalny, czyli człowiek rasy żółtej? Nie przypomina on ani typu czarnego ani białego.

O: Został zmodyfikowany. Koniec.

A: Ale to był inny eksperyment, niż ten w wyniku którego powstała rasa biała?

O: Tak. Koniec.

A: Ten inny eksperyment był zamierzony?

O: Każdy eksperyment jest celowy.

A: Tylko, że w wyniku niektórych eksperymentów powstają zjawiska w których eksperymentatorzy się nie spodziewali. Powinnam chyba sprecyzować pytanie: Czy rasa żółta jest wynikiem oczekiwanym czy nie?

O: Była próbą ulepszenia typu drugiego. Koniec.

A: Można by w takim razie rzec, że rasa żółta jest ewolucyjnie bardziej zaawansowana od typu drugiego, w pewnym sensie.

O: Jest inteligentniejszym i posłuszniejszym robotnikiem. Koniec.

A: Eksperymentatorzy byli ci sami?

O: Tak.

A: No dobrze, w takim razie w tych kategoriach nie mam już więcej pytań. Może coś się pojawi po sesji. W tym miejscu oddałabym głos Grześkowi.

G: Przecież miałaś więcej pytań.

A: No ja miałam całą masę pytań…

G: No to dawaj.

A: No to dobra, to ja w takim razie szukam.

G: No to ja międzyczasie zadam pytanie dotyczące zaburzeń osobowości współczesnego człowieka, a konkretnie szeroko rozumianych stanów lękowych oraz stanów otępienia i odrealnienia. Jak ludzie cierpiący na tego typu dolegliwości mogą sobie z nimi poradzić?

O: Dyscyplina i konsekwencja w realizacji zamierzeń oraz techniki relaksacyjne wam znane. Koniec.

G: Czyli twierdzisz, że człowiek traci równowagę w momencie kiedy wyznacza sobie istotne dla siebie cele i jeden po drugim porzuca je?

O: Tak. Nie zrobię to teraz, zrobię kiedy przyjdzie ochota bo to moja pasja i nie chcę jej traktować jak pracy. Tłumaczenie siebie, to usprawiedliwianie niedziałania.

G: A w takich chwilach zazwyczaj nic konstruktywnego się nie robi, nawet nie odpoczywa. No dobrze, ale według ciebie dlaczego taka notorycznie powtarzana postawa może wywoływać brak równowagi emocjonalnej?

O: Gdyż człowiek posiada szereg różnych potrzeb. Począwszy od fizjologicznych, przez potrzeby bezpieczeństwa aż do potrzeb społecznych. Począwszy od tych najniższych, kiedy je osiąga zaczyna dążyć do tych wyższych. Nie osiąganie potrzeb powoduje, że w twojej psychice dochodzi do nie równowagi a kiedy przestajesz działać w kierunku realizacji potrzeb, usprawiedliwiając się, podświadomie obwiniasz się za to. Powoduje to stany napięcia, gdyż podświadomie w twoim organizmie panuje strach, że ośrodek świadomości nie potrafi podejmować odpowiednich decyzji służących całemu organizmowi w realizacji jego potrzeb. Przepraszam za wytłumaczenie obrazkowe ale chcieliśmy jak najprościej. Koniec.

G: Wydaje mi się, że to bardzo trafne i sensowne wyjaśnienie. Ktoś chce coś dodać w tym temacie?

A: Ja raczej nie bo przyznam się, że słuchałam trochę „po łebkach” ale przynajmniej znalazłam pytania. No dobrze. To w takim razie, z uporem godnym lepszej sprawy, zapytam jaka jest opinia Asystenta odnośnie transerfingu? Specjalnie zaznaczyłam opinie Asystenta, ponieważ opinię Konrada już znam.

O: Asystent nie posiada opinii. Koniec.

A: A dlaczego?

O: Gdyż ponieważ jest za stary na opiniowanie. Koniec.

A: Czy w takim razie transerfing jest techniką skuteczną?

O: Każda technika jest skuteczna jeśli poddajesz się tej sugestii. Koniec.

A: Kolejne pytanie. Czy transerfing, tak jak został zdefiniowany opisuje prawdziwe przybliżenie rzeczywistości?

O: Nie. Koniec.

A: W takim razie damy sobie póki co z tym spokój ponieważ Konrad musiałby bardziej szczegółowo poznać temat. Mam natomiast pytanie…

O: Zanim zadasz pytanie…ludzka psychika ciągle szuka jakiejś sprawiedliwości, szuka zasad które rządzą społecznością, wszechświatem i to jest największy błąd transerfingu. Koniec.

A: W takim razie chciałam zadać pytanie z pogranicza fantastyki naukowej, mianowicie: Jak wiemy układ okresowy pierwiastków składa się z pierwiastków o kolejnych liczbach atomowych. W tej chwili znamy ok. 120 pierwiastków z czego te o wysokich liczbach atomowych są niestabilne. Są nietrwałe i bardzo szybko się rozpadają. Czytałam natomiast hipotezę mówiącą o tym, że istnieją stałe wyspy pierwiastków o bardzo wysokich liczbach atomowych. Czy rzeczywiście istnieją trwałe lub względnie trwałe pierwiastki o wysokich liczbach atomowych?

O: Tak. Koniec.

A: Są to pierwiastki sztuczne? Czy występują one naturalnie w przyrodzie?

O:Nie wszystkie. Koniec.

A: A jak blisko lub daleko są ludzie od utworzenia sztucznego pierwiastka o takiej liczbie atomowej?

O: Asystent ma problem gdyż przespał moment w którym wprowadziliście nowy system mierzenia czasu: blisko, daleko.

A: To w takim razie inaczej. Czy ziemska nauka jest już na tropie takich pierwiastków?

O: Nie. Koniec.

A: A czy będzie to możliwe za czasów naszego życia?

O: Tak.

A: O to fajnie, może doczekamy.

O: Ciekawe jak to zmieni twoje życie.

A: No ciekawe.

O: Twoje dzieci będą miały więcej do nauki z tablicy Mendelejewa.

A: W takim razie mam kolejne pytanie. Czy możliwe są izotopy danego pierwiastka o niskich liczbach atomowych, izotopy trwałe, które miałyby wysoką liczbę neutronów w jądrze?

O: Aneto kompletnie wszystko jest możliwe.

G: Masz jakieś problemy z mówieniem?

O: Wszystko w porządku. Wbrew ludzkiemu dążeniu do szukania reguł. Znowu musimy was rozczarować. Fizyka też nie ma reguł.

A: Czyli fizyka to zestaw reguł na jakie w danym momencie zgadza się większość zainteresowanych?

O: Nie ma żadnej większości. Koniec.

A: No ale przecież reguły które są możliwe do zmierzenia znanymi nam sposobami, są bardzo przydatne w życiu.

O: A co to ma do faktu, że obiekty nie nie istnieją?

A: To sprawa równoległa. Równie dobrze mógłby powstać inny wszechświat z innymi prawami fizyki.

O: Ich nieskończona liczba. Koniec.

An: Tymczasem my nie jesteśmy w stanie nawet sobie wyobrazić takich wszechświatów. Szkoda.

G: Właśnie dlatego dla nas nie istnieją.

An: Równie dobrze…

O: Zależy co wypalisz. Koniec.

G: Dokładnie! A prawda jest taka że to co sobie narzuci ludzka psychika jest silniejsze od wszelkich praw. To ona tworzy prawa. Wszystko jest wewnątrz. Mam kilka pytań z forum.

An: No to dawaj.

G: Pytanie które mi się spodobało, ciekawe. Chciałbym spytać Asystenta czy wśród obcych cywilizacji o których opowiadał istnieje coś takiego jak sztuka w naszym rozumowaniu tego słowa?

O: Tak. Koniec.

G: A czy wśród takich istot jak hipotetyczni Zieloni?

O: Tak. Koniec.

G: A na jakiej zasadzie? Jak się przejawia?

O: Powtórz pytanie.

G: Jak przejawia się sztuka wśród takich obcych cywilizacji? My korzystamy ze swoich ciał, emitujemy fale radiowe, tworzymy obrazy. A oni?

O: Formy myślowe. Nie jesteśmy w stanie dokładnie wytłumaczyć, gdyż nie doświadczyliście ich percepcji. Koniec.

G: A jeśli chodzi o Legolasów to tworzą z założenia podobne rzeczy jak my?

O: Tak. Koniec.

An: Chciałabym zobaczyć obraz stworzony przez takiego Legolasa.

G: Oni malują, tworzą muzykę? Czy może nie da się skategoryzować.

O: Różnie. Koniec.

An: Ja mam pytanie czy Asystent potrafiłby ręką Konrada naszkicować rys takiego dzieła?

O: Asystent ma ograniczony zasób manualny.

G: Kiedyś miał pisać na klawiaturze i też nie wyszło…

An: A czy mógłbyś za zgodą Konrada wyświetlić taki obraz w wyobraźni?

O: Mógłbym.

G: Teraz można to zrobić.

An: Ale nie wiemy czy się zgadza.

G: Zgadza się?

O: Tak.

G: No to niechaj ujrzy!

[śmiech]

An: Byle było przyjemne…

G: Jak już ujrzy to daj znać.

O: To będzie ostatnie. Muszę wprowadzić go w sen. Ujrzy co ma ujrzeć i zostanie wybudzony.

Pomóż i udostępnij na Facebook!