Menu

Sesja 55/10/02/10

Luty 10, 2010 - Sesje 2009/10

Była to kolejna sesja na żywo z czytelnikami. Przeprowadzana tak samo jak poprzednia – za pomocą transmisji głosowej oraz IRC.

SESJA ARCHIWALNA -> Przeczytaj Wstęp do Transgresji

Poniższa treść została uzyskana poprzez wprowadzenie K w stan głębokiego odprężenia, w trakcie którego jego podstawowa świadomość ulega uśpieniu. Zaznaczamy że rozmowa odbywa się tylko i wyłącznie z K, z jego podświadomym umysłem, który w sposób pozbawiony zabarwienia emocjonalnego i mniej zanieczyszczony przekonaniami, odpowiada na nasze pytania, wchodzi z nami w dyskusję oraz komentuje nasze własne poglądy. Jest to jednak nadal TYLKO I WYŁĄCZNIE umysł K, pełen własnych idei, wyobrażeń, wspomnień – stąd poniższe treści a zwłaszcza ich „fantastyczne” fragmenty należy postrzegać jedynie w kategoriach rozrywki, eksperymentu – jak dobrą literaturę fantastyczno-naukową.


P – pytanie
O – odpowiedź

O: Z połączenia mocy pięciu pierścieni przybywam ja – Kapitan Planeta.

P: Witam. Jak wprowadzenie dzisiaj?

O: Dobrze.

P: Czy dzisiejsza liczba osób albo któreś osoby cię nie rozpraszają?

O: Nie jest źle.

P: Mam przystąpić do zadawania pytań czy masz coś do dodania?

O: Nie zaproponujesz nawet herbaty? Koniec.

P: Dzisiaj mamy ciężką pracę, nie ma przyjemności.

O: To jedziemy ale tak bez trzymanki. Koniec.

[śmiech]

P: No to pierwsze pytanko. Muszę sobie otworzyć notatnik… „Czy przemiana jaka w nas zachodzi będzie odczuwalna w ciągu naszego pokolenia czy dopiero za jakiś czas?”

O: Nie da się generalizować. Zbyt wiele czynników wpływa na ewolucję. Koniec.

P: Czekamy na odpowiedź autora pytania. „Witam Asystencie. Chodzi mi o to czy w jakikolwiek sposób coś nam się rozjaśni w głowach.”

O: Nam czyli komu? Nie da się generalizować. Bo jeśli chcesz wiedzieć kiedy nastąpi zmiana w nastawieniu całej populacji to jest to odległy czas i nie jest pewne czy w ogólne nastanie. Duża część twojego gatunku prędzej wkroczy na drogę autoanihilacji niźli postępu, co nie oznacza że wszyscy. Te zmiany o których mówiliśmy wcześniej, zmiany w patrzeniu na świat są bardzo subtelne i w dużej mierze indywidualne. Koniec. Następne pytanie.

P: Dobrze, zadaje następne. „Jakie zmiany zachodzą w strukturze molekularnej ziemskich organizmów podczas rosnącego promieniowania kosmicznego, które wychodzi z centrum galaktyki?” Domyślam się że osobie chodziło o to promieniowanie o którym wspominałeś a nie promieniowanie kosmiczne. Czy ono wpłynie na budowę strukturalną organizmów?

O: Możliwość lepszego przystosowania organizmów do zmian środowiskowych czyli szybsza mutacja DNA, co nie oznacza że w przypadku ludzi zostanie wykorzystana. W zależności od czynników wewnętrznych, tym bardziej że będzie to miało wpływ na otaczające was ciała niebieskie. Spójrzcie co zaczyna dziać się z waszą gwiazdą. Nie mamy więcej do dodania w kwestii tego pytania.

P: W związku z czym nie przyznajemy głosu. Następne: „Czy klimat ziemski zbliża się do globalnego ochłodzenia? Czy jesteśmy właśnie obserwatorami zmian klimatycznych a’la niezwykła zima, powodzie itd.?”

O: Klimat ziemski uzależniony głównie jest od waszej gwiazdy, na którą z kolei ma wpływ promieniowanie kosmiczne. Faktem jest że prędzej grozi wam kolejna epoka lodowcowa niż wielkie ocieplenie. Wynika to z natury i cykliczności zachowań Słońca. Drogi użytkowniku dlaczego traktujesz nas jako naczelnego meteorologa partii?

P: Przekazuje głos. „Ok naczelniku partii, nic nie mam do komentowania. Masz fajny humor.”

O: Ale my mamy. Co wam dają takie pytania o promieniowanie czy o klimat?

P: No niestety tutaj nikt nie odpowie bo musieliby się wszyscy odezwać.

O: Po pierwsze nie wpłyną odpowiedzi na wasze obecne życie chyba że waszym priorytetem jest zaspokojenie próżności albo rzeczywiście chcecie na podstawie tych pytań zaplanować coś np. zakupy grubszych kurtek i więcej drewna na opał. Ale jeżeli zadajecie pytania w kontekście takich planów, to ja nie jestem najlepszym czymś do kogo powinny być skierowane. Jestem tylko programem więc w kontekście zakupu kurtek nie powinno mi się ufać. Koniec.

P: Zadaje następne pytanie: „Dotyczy Haiti i innych zdarzeń – co lub kto decyduje o tak masowej śmierci w danej chwili? 150 tysięcy istnień.”

O: Nic. Kolejne doświadczenie zaistniałe w wyniku kumulacji określonych warunków i jak każde inne doświadczenie nawet to jest piękne, bo po prostu jest. Koniec.

P: Przekazuję głos aby skomentował odpowiedź: „Czyli jak to mówisz, jedno zdarzenie kreuje całą masę innych zdarzeń. Wszystko musi być w ruchu. Koniec.” To była odpowiedź. Masz coś do dodania?

O: Wszystko po prostu jest, bez początku, bez końca i to jest piękne – sama idea bycia, tu i teraz, absolutnie wszystkich doświadczeń. Żadnego stwórcy bo nie ma niczego co mogłoby być stworzone. Wszystko teraz. Koniec.

P: Kolejne pytanie: „Jaki jest cel posiadania samoświadomości? Po co „ja” wie czy też ma iluzję że jest „ja” i odróżnia siebie od innych?” Po co ewolucja wykreowała samoświadomość?

O: Aby móc doświadczać z różnych perspektyw, poziomów. Jedność jako kamyk nie doświadczy tego samego jak jedność jako ryba. Z tej perspektywy nie doświadczy tego co z perspektywy człowieka, itd. Każde doświadczenie z każdej perspektywy jest ważne. Koniec.

P: Czekam na odpowiedź. „Czy to może przy okazji oznaczać że świadomość indukuje lub jest indukowana przez rozwój inteligencji?”

O: Po części. Jedno jak i drugie w dużej mierze uzależnione jest od konstrukcji mózgu. Koniec.

P: „Według Asystenta oobe to fantazja. Co jeśli ktoś doświadczył tego w zupełnie inny sposób pozwalający mu stwierdzić że jest to prawdziwe doznanie a nie zmyślone?”

O: Out of body experience to projekcja mózgu powstała na granicy stanów alfa i theta, dlatego każdemu wydaje się realna. Poza tym nie mówiliśmy że to fantazja bo fantazja to coś zmyślonego a tymczasem to naprawdę dzieje się, tylko że nic nie wychodzi z ciała a wszystko się mieści w mózgu, jak sen. Nie oznacza to że w trakcie tego zjawiska nie możesz doświadczyć rzeczy prawdziwych, wszak w każdej komórce masz cały wszechświat. Ale ustalmy – nic ciała nie opuszcza bo nie ma co opuścić. Zresztą już o pojęciu duszy szerzej mówiliśmy. Koniec, kropka.

P: Nie ma żadnych pytań. Zabieramy więc głos i następne pytanie z listy. Pytanie o to co już w zasadzie wyjaśniłeś ale tak jak wspomniał łącznik, nie każdy potrafi to zrozumieć. „Skąd wzięła się energia pierwotna przez niektórych nazywana Bogiem. Wiele osób twierdzi że nie miała początku. Wydaje mi się jednak że wszystko co istnieje musi mieć swój początek.”

O: Błędna logika. Gdyby wszystko miało początek, musiałoby mieć koniec a to by było dopiero bez sensu. Dla potrzeby doświadczeń z określonym ograniczeniem zostaliście obdarzeni iluzją czasu, stąd tak trudno większości z was zrozumieć że wszystko jest tak po prostu teraz, a jedność przybiera określone perspektywy czy to jednej komórki, organu czy całego organizmu lub galaktyki. Wszystko po to aby doświadczyć konkretnego doświadczenia i wszystko robić po prostu teraz, mulitwymiarowo. Koniec. Rozumiemy że trudno to większości osobom wytłumaczyć za pomocą waszego języka ale nie istnieją ani słowa ani nawet potrzebne idee aby w pełni to zrozumieć na waszym aktualnym poziomie. Natomiast można to poczuć ucząc się żyć medytacyjnie i teraz przy każdej czynności, każdej chwili. A jak macie trudności to zacznijcie od ćwiczenia, które zadałem Grzegorzowi. Koniec.

P: Użytkownik, zanim zacząłeś kontynuować swoją odpowiedź, powiedział: „Czyli to nasze ograniczenie przesłania nam prawdziwe istnienie.”

O: Tak naprawdę wasze ego przesłania wam prawdziwe istnienie, przez tworzenie sztucznego wytworu odrębności i niepotrzebne komplikowanie. Ale taka natura tego zjawiska. Jak mówiliśmy, za małe móżdżki żeby zrozumieć ale poczuć, co jest chyba ważniejsze, cały czas możecie. Koniec.

P: Następne: „Dostępne są w sklepach piramidy z kryształu górskiego. Czy ścięte rogi podstaw tych piramid ograniczają ich właściwości?”

O: Zależy do czego chcesz ich użyć.

P: Przekazuje głos: [brak odzewu]

O: Ale się dziś rozgadaliśmy…

P: „Cześć. Tak jak polecałeś na poprzedniej sesji. Chodzi chyba o kumulację energii.” Pewnie chodzi o to co mówiłeś do mnie, czyli kwestie zwiększania żywotności itd. Czy ścięte punkty styku podstaw i ścian mają wpływ na ich właściwości?

O: Po pierwsze – nie polecaliśmy tego. Po drugie – mówiliśmy tylko że istnieje taka możliwość. Po trzecie – tak, ograniczą te ścięcia takie właściwości.

P: Koniec?

O: Nie, wyliczamy dalej. Po kolejne – jeśli chcesz wiedzieć co polecam w kwestii piramid to mogę ci powiedzieć. To pytanie do niego, pytanie czy chce wiedzieć.

P: „Chcę wiedzieć.”

O: Wyrzuć je wszystkie do kosza bo niby co chcesz uzyskać? Polepszyć warunki swojego ciała? Uzyskać jakieś magiczne moce? Wszystko to tanie, egoistyczne pragnienia. Zabawy z piramidkami i ogólnie właściwościami brył, nie mając kompletnie żadnego pojęcia o tym w jaki sposób wpływają na otoczenie, to tylko karmienie własnej próżności i do niczego nie doprowadzi cię. Lepiej zająć się po prostu życiem. Koniec.

P: Kolejne pytanko…ale dziś jedziemy! Jak błyskawica.

O: Mówiłem że bez trzymanki.

P: Dobra, pytanie: „Co ma na celu stolica apostolska? Jaki jest motyw przewodni jej działania? Czy jej dotychczasowe działanie było tak naprawdę z intencją dla dobra ludzi czy przeciwko im?”

O: Po pierwsze – nie jestem rzecznikiem stolicy apostolskiej. Po drugie – to czy jest dla dobra czegoś czy nie, cokolwiek, to kwestie zupełnie subiektywne. Po trzecie – to pytanie nie powinno przejść [przez selekcje przed sesją]. Koniec. Następne.

P: O rany! Zadaje to ale jedynie w kwestii humorystycznej.

O: Rozbaw i nas.

P: „Czy pierścień atlantów ma naprawdę pozytywne oddziaływanie? Na czym ono polega?” Takich pytań powinno być więcej!

O: Myślimy że ma. Na przykład zapewnia przypływ środków pieniężnych ich producentom, dystrybutorom. A działanie jest takie: ktoś bardzo próżny myśli że jak kupi kawałek metalu to w magiczny sposób jego życie się odmieni. Także idzie do sklepu, daje pieniądze, które w części zostają u sprzedawcy, w części idą do hurtowni i dalej do producenta. Wszyscy są zadowoleni. Kupujący – nakarmił ego i próżność wpuszczając swoje korzenie głębiej w matrix w którym żyje. Pozostali uczestnicy mają na chleb albo willę. Koniec.

P: O boże…

O: Czy nasza odpowiedź była zła? To pytanie do ciebie Grzegorz, bo powiedziałeś „o boże”.

P: Nie, tylko…a nie ważne. Osoba zadająca chyba nie chciała komentować. Przedostatnie pytanie bo na sam koniec zostawiliśmy bombę. „Czy obecne zawirowania gospodarki są celowe? Czy to po prostu skutek wcześniejszych działań zachłannych ludzi i czy teraz gospodarka powoli wraca do normy? Czy jest dalej modyfikowana?” Już czuję twoje baty na plecach…

O: I słusznie bo to pytanie nie powinno tu paść a użytkownika najpierw odsyłam do podręczników „Mikroekonomia” i „Makroekonomia”. Obie autorstwa pana Begga. A jak już posiądzie wiedzę podstaw ekonomii to odeślę go do kilku książek o funkcjonowaniu rynku. A jak będzie już merytorycznie przygotowany to niech pogada o tym pytaniu z łącznikiem bo ja nie jestem od gospodarki. Koniec.

P: Jeszcze jedno pytanie. Spokojnie [Łącznik zaczyna się wiercić i ciężej oddychać.] Chyba użytkownik nie ma nic do dodania. Zabijasz dziś odpowiedziami. Teraz ostatnie pytanie, gwóźdź programu…

O: Czy chcesz abyśmy poczuli strach?

P: Spokojnie. „Co jest stwórcą wszystkiego?”

O: Miało być zabawne. Na to pytanie już dziś odpowiedzieliśmy jeśli nie zauważyłeś.

P: Zauważyłem. Masz coś jeszcze do dodania?

O: A ty chcesz żebyśmy coś powiedzieli?

P: Nie mnie oceniać. Ja tu dziś tylko pośredniczę. Chcesz żeby ktoś konkretny zabrał głos?

O: To tak coś krótko. Zawsze mówcie innym prawdę. Co myślicie, co jest w głębi was. Nie bądźcie hipokrytami w kontaktach międzyludzkich. Zawsze bądźcie sobą. Koniec kazania. Jesteśmy zmęczeni.

P: Więc do następnego razu. Cześć!

Pomóż i udostępnij na Facebook!