Menu

Sesja 50/14/12/09

Grudzień 14, 2009 - Sesje 2009/10

SESJA ARCHIWALNA -> Przeczytaj Wstęp do Transgresji

Poniższa treść została uzyskana poprzez wprowadzenie K w stan głębokiego odprężenia, w trakcie którego jego podstawowa świadomość ulega uśpieniu. Zaznaczamy że rozmowa odbywa się tylko i wyłącznie z K, z jego podświadomym umysłem, który w sposób pozbawiony zabarwienia emocjonalnego i mniej zanieczyszczony przekonaniami, odpowiada na nasze pytania, wchodzi z nami w dyskusję oraz komentuje nasze własne poglądy. Jest to jednak nadal TYLKO I WYŁĄCZNIE umysł K, pełen własnych idei, wyobrażeń, wspomnień – stąd poniższe treści a zwłaszcza ich „fantastyczne” fragmenty należy postrzegać jedynie w kategoriach rozrywki, eksperymentu – jak dobrą literaturę fantastyczno-naukową.


P – pytanie
O – odpowiedź

O: Jesteśmy.

P: Dzień dobry.

O: Wieczór.

P: Masz coś do powiedzenia od siebie czy pytać?

O: Pytaj.

P: Najpierw moje własne pytanie. Zacytuje ci kilka fragmentów naszych starych sesji:

O: Zarazić innych chcesz?

P: Czy ja chce?

O: Tak.

P: Kiedyś bardzo tego chciałem ale teraz nie robię nacisków. Przez to jak podchodzę do życia, może ktoś będzie chciał o tym porozmawiać, wtedy fajnie. Ale nie tak że chce naciskać i zarażać. Może ktoś nie chce.

O: Kiedy chcesz coś robić, nie ważne czy kogoś udusisz czy otworzyć mu oczy naprawdę, obie te rzeczy wynikają z ego. To ego czegoś chce, ty nic nie chcesz. Możesz zmienić cały świat, to nie jest nie realne, ale w pierwszej kolejności musisz zmienić siebie.

Ludzie chcieli zmieniać świat ale wynikało to z ich ego. Nawet jeśli wydawało się w dobrych intencjach potem za te idee walczyli i zabijali.

Jak się to ma do tego co ostatnio do nas mówiłeś, żeby zacząć działać dla ludzi? Że nadszedł na to czas?

O: Jesteście gotowi aby oddzielić chęć wpływania na otoczenie wynikającą z chemicznych uwarunkowań ciała. Uważamy że jesteście gotowi robić to dla samego robienia. Koniec.

P: A wtedy nie byliśmy?

O: Nie do końca. Koniec.

P: Hałasy nie przeszkadzają?

O: Nie.

P: No to teraz kolejny fragment:

P: Kolejne pytanie jakie tu mam. Jest opcja żebyśmy wgrali na kolejnej sesji albo jeszcze dalej jak będziemy wszyscy, jaszczurzą jaźń łącznika, która patrząc z naszej linii nie żyje?

O: Jest.

P: A możesz przewidzieć jakąś reakcję?

O: Agresja.

P: Czyli nie za wiele informacji uzyskamy jak sobie z nim porozmawiamy?

O: Zależy co chcesz uzyskać.

P: Ciężko powiedzieć. Ale dlaczego agresja skoro…

O: Pamiętasz sesję w Chańczy?

P: Tak.

O: O czym rozmawialiśmy?

P: O hologramach oraz o decyzjach mojej podświadomości.

O: Rozumiałeś wtedy tą koncepcję?

P: Nie.

O: Teraz rozumiesz?

P: Tak.

O: Uznaliśmy z uwagi na priorytet nasz że lepiej będzie was zniechęcić w tym czasie. Koniec.

P: Więc w dalszej części tego fragmentu, w którym mówisz że to niebezpieczne i grozi innym uczestnikom sesji, też nas zniechęcałeś? I to celowo?

O: Zaznaczam że wszystko to jest prawdą. Jednak wasz język pozwala powiedzieć prawdę w różnym przebraniu. Po prostu uznaliśmy że w tym czasie taka sesja mogłaby mieć negatywne skutki ale jeśli byście chcieli ją przeprowadzić [wtedy] nie moglibyśmy odmówić. Koniec.

P: Rozumiem. Rozumiem też informację że prawdę można przekazać na różny sposób, jednak wypowiedź zawsze ma ładunek emocjonalny i wtedy faktycznie przekazałeś to w sposób, który nas wystraszył i zniechęcił. A czemu wtedy wywołałaby by negatywne skutki a teraz jest wskazana lub są mniejsze szanse że wywoła?

O: Przekazana treść. Inaczej podchodzicie wy dwaj do siebie jako jednostek. Dlatego treść przekazywana nie będzie dla was tak demotywująca jak byłaby wtedy. Koniec.

P: No dobrze. Rozumiem. Kolejne moje pytanie…co to było wczoraj w trakcie hipnozy?! Czy moja podświadomość naprawdę jest taka rąbnięta? [śmiech]

O: Podświadomość zawsze próbuje przekazać Ci w czym problem. Myślimy że wiesz. Zaczynasz dostrzegać pewne zbieżności mimo że wydają się ultra fantastyczne. Koniec.

P: Czekaj, czekaj. Zbieżności z czym? Z tym że zobaczyłem spodek i szarego? Mogłem to wszystko zmyślić bo siedzę w takich tematach. Może nie jest to moje jakieś wielkie zainteresowanie ale coś tam czasem przeczytam o istotach pozaziemskich. Mogłem to stworzyć na poczekaniu.

O: Tak. Ale widziałeś pewien obraz. Koniec.

P: Chodzi ci o te przebłyski?

O: Tak.

P: To już wiem o co chodzi. Dobra. Czytam dalsze rzeczy jakie mam zapisane swoje. Jakiś czas temu przeprowadziliśmy z Konradem hipnozę, raczej w formie zabawy, w której dotarliśmy do jakiejś jakby biblioteki znajdującej się w tej mojej krainie. Czy to faktycznie pamięć genetyczna?

O: Coś z tym stylu. Koniec.

P: Kontynuowanie tego może dać jakieś ciekawe informacje?

O: Bardzo ciekawa zabawa. Wszystkie karteczki, które stanowią ograniczenie Jedności skupiające się na tobie jako zespołowi świadomości. Koniec.

P: O, fajna rzecz. Musimy się nią dalej pobawić. To zostawiamy to teraz. Chciałem się teraz zapytać o kilka rzeczy związanych z łącznikiem. Czym był incydent z ręka z jego dzieciństwa, o którym kiedyś jak i ostatnio opowiadał?

O: Podobnie jak ostatnio, z kobietą. Koniec.

P: No i co? Wtedy ktoś w innej rzeczywistości faktycznie wychodził z tego pomieszczenia?

O: Kilka nałożonych. Duży błąd. Koniec.

P: Aha. A propos błędów. Kiedy powiedziałeś że jest za wcześnie żebyśmy to zrozumieli. Postanowiliśmy ostatnio o tym podyskutować, o błędach w „,matriksie”. Doszliśmy do wniosku że błędy, jak wspomniany kiedyś przyklejony do sufitu makaron, to błędne interpretacje fal obserwowanych przez iluzoryczny mózg. Docierają do niego impulsy i on je źle przetworzył, przez co przedstawił świadomości błędna interpretację wibracji. Dalej, aby nie doszło do paradoksu że widzi to dziwne zdarzenie jedynie łącznik, to on jako Jedność, a raczej jego podświadomość wpłynęła na inne hologramy (rodzinę) aby i one to zobaczyły?

O: Inne hologramy to też on. Całkiem nieźle. Widzisz jak dużo zmieniło się od Chańczy.

P: No trochę. Musieliśmy to wszystko przetrawić i zrozumieć.

O: Koniec.

P: Powiedz tak z ciekawości, Ewangelia św. Tomasz to źródło zachowujące w miarę prawdziwe wypowiedzi tego, którego nazywamy Jezusem, czy jest równie mocno zniekształcone jak oficjalne ewangelie?

O: Po części.

P: A one wszystkie pochodzą z jednego źródła? Jednego dokumentu?

O: Nie wszystkie. Koniec.

P: Aha. Teraz pytania z forum. Na sam początek pytanie o fenomen jaki ostatnio mogliśmy zaobserwować w Norwegii, tę spiralę. Możesz coś o tym powiedzieć?

O: Kwestie rządowe. Nic istotnego.

P: Ale co konkretnie?

O: Broń. Koniec.

P: To nie ma związku z Projektem Blue Beam?

O: To będzie bardziej spektakularne. Koniec.

P: Rozumiem.

O: Jeśli się uda. Koniec.

P: Jeśli… Ktoś zadał pytanie o inteligencję. To prawda że inteligencja jest tylko kwestią wrodzonego potencjału biologicznego?

O: W pewnym stopniu. Można podnieść lub obniżyć jednak istnieją pewne granice biologiczne. Poza tym zdefiniuj słowo „inteligencja”. Koniec.

P: Temat rzeka. Nie wiem. To co ludzie określają po współczynniku IQ. Ciężko to inaczej określić.

O: To umiejętność rozwiązywania testów na IQ. Koniec.

P: Też tak kiedyś myślałem. Poza tym to w żaden sposób nie określa człowieka. Człowiek prosty, mniej inteligentny, może bardziej poznać prawdziwą naturę niż geniusz?

O: Tak. Nie łączył bym tego zbyt mocno. Niemniej jednak droga, którą przedstawiamy ze względu na uwarunkowania łącznika, wymaga jakiś zdolności intelektualnych. Jest wiele dróg. Koniec.

P: No to teraz coś ważnego. To jak przedstawiasz treści, jakich używasz słów i metod przekazu wynika z uwarunkowań językowych i intelektualnych łącznika. On ma takie mechanizmy logiczne więc ich używasz. Inny przekaz, wyciągany z osoby bardziej intuicyjnej, artystycznej, mniej logicznej i racjonalnej, będzie równie wartościowy jak ten, prawda?

O: Zależy do kogo trafi. Pewnie Konrad wyrzuci go do śmieci.

P: A no właśnie. Odpowiedni przekaz musi trafić na odpowiedniego człowieka. Jeden lepiej zrozumie Projekt Asystent a drugi Projekt Sekretarka.

O: Po to też jesteście wy, grupa. Można przekładać ten język.

P: Teraz pytanie dotyczące wgrania świadomości do mózgu Konrada. Podczas „wgrywania” wgrywa się tyle ile może wytrzymać łącznik, czy może ta świadomość chce powiększyć jego zdolności odbierania informacji?

O: Chodzi o pewien koncept, odwzorowany w perspektywie 3D. Koniec.

P: Czyli zawsze będzie to po prostu 100% możliwości w odwzorowaniu?

O: Tak.

P: Ktoś zaznaczył że efekt może być mocno manipulacyjny. Ja dodam, dezinformacyjny.

O: Błędne założenie logicznie.

P: Dlaczego? Ograniczenia słowne na pewno dezinformują.

O: Chodzi o ogólny koncept. I tak nie byłbyś w stanie na równi porozmawiać z Zielonym. Zupełnie inne kategorie odbioru rzeczywistości. Koniec.

[Padła tu ważna odpowiedź, tłumacząca na czym polega całe „wgranie” innej świadomości na czas trwania sesji. Tak naprawdę nie jest wgrywana żadna świadomość a jedynie jej obraz. Ciało łącznika będzie „naśladować” daną świadomość w przekładzie na naszą rzeczywistość. Nie będzie to prawdziwa świadomość.]

P: Dobrze. Teraz pytanie o to czy mikroorganizmy, drobnoustroje oraz pasożyty zadomowione w naszych organizmach mają wpływa na naszą psychikę? To prawda?

O: Czym jest wasza psychika?

P: No jest to zlepek impulsów nerwowych sterowanych przez chemię.

O: Dokładnie. To zespół układów waszych ciał. Naturalne że pewne oddziaływania na poszczególne układy będą zmieniać waszą psychikę. Koniec.

P: Dobrze a pamiętasz jak kiedyś powiedziałeś że mózg oraz jego impulsy nerwowe oraz chemia ciała to jedynie iluzja, symbolika? Idea świadomości. Więc czy świadomość tych pasożytów może wpływać na naszą świadomość?

O: Zupełnie inny poziom ograniczeń. Poza tym świadomość pasożyta to też twoja świadomość, tylko z innej perspektywy i z większym bagażem ograniczeń. Koniec.

P: Ale czy nie można na to popatrzeć z drugiej perspektywy? Czy to właśnie bakteria nie będzie bardziej jak Jedność? Po prostu istniejąca? Czyż ona nie będzie „bliższa” Jedności niż człowiek?

O: Jeśli Jedność to wszystko to nie. Jeśli Jedność to nic to tak. Jedność jest wszystkim i niczym.

P: A jeśli już o tym mówimy to czy nasze konkluzje jakie ostatnio wypracowaliśmy po tym jak łącznikowi przeczytałem moje notatki są w miarę poprawne?

O: Nieźle. O wspomnianych ograniczeniach mówiliśmy w kontekście możliwości percepcyjnych. Koniec.

P: A faktycznie jest tak że z perspektywy z jakiej aktualnie spogląda na siebie Jedność…inaczej. Czy dla Jedności każda jej perspektywa musi posiadać odpowiadającą jej logikę?

O: Tak. Dlatego nie zauważacie Zielonych, nawet jak stoją koło was, jak teraz. Koniec.

P: Teraz? Koło mnie?

O: Nie.

P: Więc tam, koło łącznika?

O: Tak.

P: Po co?

O: Poziom stresu wysoki. Jedzenie. Koniec.

P: Nawiązałem do tej logiki bo dotyczy do naszej pracy jaka przeprowadzamy na notatkach. Dlatego posiadamy mózg oraz ciała. Ponieważ aby Jedność naprawdę uwierzyła w stworzoną przez siebie perspektywę, w iluzję separacji, to musiała stworzyć iluzję czegoś w czym zamieszka jako percepcja, czyli mózg i ciało. Nasze ego, służące temu aby obdarzyć pewną perspektywę postrzegania przez Jedność maksymalną autentycznością, czuje wręcz że jest wewnątrz ciała. Tylko tak zaczynamy chcieć poznawać resztę środowiska, kiedy myślimy że jej nie znamy. Ale jak się to ma do tego że nie widzimy Jaszczurek a one nas tak?

O: Co by widzieli dwuwymiarowi gdybyś położył przed nimi palec?

P: Tak, już to przerabialiśmy. Widzieli by ścianę.

O: Właśnie. Czasami, jeszcze w młodych latach, dzieci zauważają na przykład dziwne cienie. Potem mózg uczy się tego nie wiedzieć. Koniec.

P: No bo mózg filtruje bodźce. Nie dopuszcza do naszej świadomości tych, które nie są niezbędne do przeżycia. Gdybyśmy słyszeli wszystko, pełny zakres tego co słyszą nasze uszy, to byśmy oszaleli. I tak z każdym bodźcem. I jeszcze jedno pytanie. Co zrobić aby wykorzystać lepiej potencjał umysłu? Da się to zrobić? To nie jest tak że mózg działa na takich obrotach jakie odpowiadają poziomowi na jakim się znajdujemy?

O: Mózg nie ewoluuje na zapas. Nielogiczna idea. Koniec.

P: Ta odpowiedź jest wystarczająca.

[…]

[niepublikowane]

[…]

P: Teraz główny punkt sesji, czyli twoja wypowiedź skierowana bezpośrednio do ludzi spoza projektu.

O: Najpierw zadanie domowe dla Ciebie. Co jakiś czas w waszej iluzji czasu, 20-30 minut, zatrzymaj się i zniknij na 2 minuty. Koniec.

P: Co pół godziny mam zatrzymywać się na 2 minuty i nic nie robić?

O: Nie masz nic nie robić. Ma cię tam w ogóle nie być. Mają być jeżdżące samochody, śpiew ptaków, hałas miasta lub spokój łąki. Koniec.

P: Rozumiem.

O: Też potrafimy mówić poetycko. Koniec.

P: [śmiech] Nie wątpię! No to teraz odezwij się pierwszy raz bezpośrednio do kogoś. Od 50 sesji rozmawiasz z nami, więc teraz porozmawiaj z nimi. Z tym, kto będzie to czytał.

O: Jeśli ktoś będzie…

P: No właśnie! [śmiech]

O: Jeśli to czytacie, jakiś czas temu w waszej iluzji, pojawiło się w moich słowach pewne zagadnienie, z którego wynika że jesteście sami. Tak, to prawda. Jesteście sami. Wszystko co was otacza to tylko wasz hologram. Taka idea w większości budzi strach. Jest to naturalne. Skąd on się bierze?

Jest tylko jedność. Nie może doświadczać nic poza samą sobą. By doświadczać musi przyjąć pewne ograniczenia i z tej perspektywy doświadczyć siebie jako całości. Czasami jest atomem, czasami zbiorem cząstek lub organizmem – żabą czy człowiekiem. Ale czasu nie ma. To tylko wasza iluzja. Jedność jednocześnie doświadcza z perspektywy absolutnie wszystkiego, dając w ten sposób możliwość zaistnienia hologramu spójnego i połączonego ze wszystkim.

Przejdźmy do faz istoty ludzkiej, jak się nazywacie. Jedność jednocześnie doświadcza siebie z perspektywy każdej waszej komórki a także poszczególnych systemów komórek – organów. Aż w końcu przez was całych, tak jak to odbieracie wy. By móc przez was doświadczyć, tworzy system jakim jest ciało, składające się z ogromnej ilości perspektyw, z której doświadcza. Każda z nich oddziałuje na resztę.

Oczywiście zespoły komórek, organy, mają większy wpływ na całość niż pojedyncza komórka. I one tworzą tak naprawdę waszą psychikę, wasze ego. Może to być zaskakujące. Inni mogą się zniechęcić że nie używamy takich abstrakcyjnych pojęć jak dusza, ale prawda jest taka że wasza psychika, wasze ego, sposób interakcji ze światem – o tym stanowi właśnie wasze ciało.

Ale każda komórka, organ, wy cali – przez to przepływa Jedność. Wy jesteście Jednością. Tu i teraz. Jest tylko jedna chwila. Kiedy czytacie książkę, robicie kanapkę – cała Jedność, cały wszechświat, ogromny i multiwymiarowy skupia się właśnie na tej chwili.

Tak, samotność może budzić strach w waszym ego. Tak, bo tak jest skonstruowane, by móc doświadczać interakcji. Inaczej doświadczanie nie byłoby możliwe. Co zrobić z ego? Czy z nim walczyć? Nie. To nie jest wasz wróg. Ego – nauczcie się go rozpuszczać w tym co jest tu i teraz.

Na dzisiaj skończę. Wiem że następna sesja będzie interaktywna. Proszę w pierwszej kolejności pytania do tego co powiedzieliście…śmy. Koniec.

P: A łącznik? Rozluźniła go sesja?

O: Pokazaliśmy mu coś. Koniec.

P: Aha. Dobrze. To ja też dziękuję i do czwartku.

Pomóż i udostępnij na Facebook!