Menu

Sesja 09/24/11/16

Listopad 24, 2016 - Sesje 2016

Sesja 9. poświęcona byłą w całości pytaniom zebranym od naszych czytelników. Wiadomo – nie da się zadać każdego ze względu na ilość. Wielu też nie chcemy zadawać ze względu na taką a nie inną decyzję jaką podjęliśmy.
Tematyka w dużej mierze dotyczyła życia pozaziemskiego oraz kilku innych spraw. Zapraszamy do czytania, przesyłania kolejnych tematów na sesje. Co jakiś czas będziemy robić sesje poświęcone jedynie pytaniom z facebooka (wiadomość na stronie, nie komentarze) jak ta poniższa. Sugerujemy jednak aby nawiązywały one do starych treści, które staramy się regularnie uzupełniać (jest już 60 z ok. 80 starych sesji). Dzięki temu znów, razem, nadamy ciągłość transgresjom a ta ciągłość otworzy samoczynnie nowe obszary do dyskusji 🙂

Poniższa treść została uzyskana poprzez wprowadzenie K w stan głębokiego odprężenia, w trakcie którego jego podstawowa świadomość ulega uśpieniu. Zaznaczamy że rozmowa odbywa się tylko i wyłącznie z K, z jego podświadomym umysłem, który w sposób pozbawiony zabarwienia emocjonalnego i mniej zanieczyszczony przekonaniami, odpowiada na nasze pytania, wchodzi z nami w dyskusję oraz komentuje nasze własne poglądy. Jest to jednak nadal TYLKO I WYŁĄCZNIE umysł K, pełen własnych idei, wyobrażeń, wspomnień – stąd poniższe treści, a zwłaszcza ich „fantastyczne” fragmenty, należy postrzegać jedynie w kategoriach rozrywki, eksperymentu – jak dobrą literaturę fantastyczno-naukową.


Treść normalna – pytający
Treść pogrubiona – odpowiadający K w stanie snu

Witam.

Dzień dobry, bez problemu wprowadzenie?

Neutralnie.

Masz coś do dodania od siebie, czy przechodzimy bezpośrednio do pytań?

Bezpośrednio.

Postanowiliśmy zebrać kilka pytań od naszych czytelników, nie wszystkie przeczytamy, nie ze wszystkimi jesteśmy zaznajomieni. Chcielibyśmy zacząć od tematu, o którym jest ostatnio głośno, czyli na temat wyborów w USA. Czy według ciebie D. Trump jest przedstawicielem estabilishmentu amerykańskiego?

Zdefiniuj.

Kiedyś powiedziałeś, że aby zostać prezydentem USA, trzeba być zaaprobowanym przez jakąś grupę wpływowych ludzi, czy DT został zaaprobowany przez tą grupę?

Tak.

Czyli to, że on wogóle startował w wyborach, musiał mieć „odgórne poparcie” tak?

To nie był jego pierwszy start. Koniec.

Czy on dołączyć po wyborach do grupy wpływowych osób z estabilishmentu, bo widać, że po wygranej zmienił swoje podejscie w pewnych kwestiach czy od początku był w tej grupie?

Nie ma żadnej zmiany. Koniec.

Nie ma żadnej zmiany u władzy tak?

Ani w tym co mówi. Koniec.

Użuwał bardziej populistycznych stwierdzeń, które po wygranej niejako… czyli stało się tak jak było zaplanowane z góry, nie było żadnej rewolucji w tym?

Nie było nic przewidziane z góry. Koniec.

Ale sam powiedziałeś ze musiał zostać poparty przez jakąś rządząca grupę, zaaprobowany do startu?

Nadal błędnie określasz tą grupę. Koniec.

Ja nie mówię o jakiejś uniwersalnej grupie rządzącej swiatem, tylko o zwykłych wpływowych ludziach, którzy mają wpływ na politykę USA, tak rozumiem estabilishment amerykański.

Spójż na jego otoczenie i sobie odpowiedz. Koniec.

Ok, natomiast próbuję nawiązywać do tego co mówiłeś wcześniej, że ta grupa jakby nie dopuszcza ludzi z zewnątrz, dlatego ciekawiło mnie czy mieliśmy tutaj do czynienia z jakimś fenomenem, że to się złamało czy był kolejny teatrzyk.

Absolutnie nie. Koniec.

A czy kiedykolwiek w historii USA taki fenomen się wydarzył, że wygrał kandydat, który nie był popierany przez wpływowe środowisko?

Nie, jest wiele środowisk.

Czyli jest wiele różnych grup interesów

Tak funkcjonuje wasze społeczeństwo. Koniec.

A czy w tych wyborach DT uzyskał poparcie tego lobby, które popierało również HC?

Niektórych tak, niektórych nie.

Kolejne pytanie: jaki jest faktyczny cel istnienia WikiLeaks? Czy założyciele mają naprawdę czyste intencje w rozprzestrzenianiu takich informacji czy są tutaj powiązania z jakimiś organizacjami, które wykorzystują Wikileaks aby zaszkodzić innym?

Nie ma czystych intencji, intencje sa poprostu intencjami. Koniec.

Inaczej, czy twórcy wikileaks mieli takie intencje aby ujawniać szerszemu społeczeństwu różne nieciekawe i niewygodne informacje na temat władz, czy jest to narzędzie do manipulacji i władze wykorzystują to do własnych celów pod przykrywką wikileaks?

Jedno i drugie. Władza ma interes w skompromitowaniu czegoś, to ujawnia takie rzeczy. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Oczywiście na przestrzeni waszego społeczeństwa. Koniec.

A czy sytuacja z Edwardem Snowdenem jest analogiczna, czy rzeczywiście jest to osoba, która udostępniła społeczeństwu pewne informacje, kompromitujące organizacje w USA, czy też było to celowe posunięcie?

Realizacja prywatnych celów.

Prywatnych celów osób mających władzę, czy ES?

Tej persony.

A czy to co on mówi i przekazuje to jest wogóle prawdą, czy abstrakcyjnymi stwierdzeniami mającymi wprowadzić ludzi w błąd?

W większości prawda. Koniec.

Kiedyś powiedziałeś, że ludzie (rządzący, jakieś organizacje) przygotowują społeczeństwo na kontakt z obcymi. Czy ten proces przyśpieszył czy może jest on odkładany?

Proces jest realizowany zgodnie z planem. Koniec.

A czy ten plan, ten harmonogram, jest ustalony przez ludzi, którzy to robią czy przez kogoś innego?

Wymieszane.

Kiedy ludzie mają zostać poinformowani? Jak długo to ma jeszcze trwać – ten proces?

Do równych 50 lat od dziś. Koniec.

Ciekawe jest to, że jakiś czas temu bodajże rząd UK udostępnił informacje na temat obcych, które zostały przemilczane lub wyśmiane, ale generalnie nie mówiło się zbyt dużo o tym, a z drugiej strony przygotowuje się nas na to – dlaczego tak się dzieje? Jest to trochę sprzeczne.

Bagatelizacja – rzecz dużą i ważną sprowadza się do rzeczy bagatelnych. Normuje się to w świadomościach społecznych. Koniec.

Czy według Ciebie przedstawienie społeczeństwu faktu istnienia innej cywilizacji odbędzie się w sposób nagły czy raczej stopniowo bedzie to przekazywane?

Proces odnowy związany też z ujawnianiem nowych technologii. Koniec.

Rozumiem, że musi to trwać, ludzie muszą się oswoić z takimi informacjami, ale czy istnieje ryzyko że może to doprowadzić do zamieszek, ludzie mogą się nastawić negatywnie do takich informacji?

Istnieje.

Czyli powinniśmy zachować jedność w tej kwesti, aby nie doszło do konfliktów i wojen. Nie może być tak, że jakiś kraj będzie miał inne zdanie w tej materii.

Pierwsza informacja jaka się pojawi to fakt, że istnieje życie inteligentne. Koniec.

A czy ta informacja bedzie poparta jakimiś dowodami, czy bedzie to po prostu oznajmione, że jest taka możliwość?

Dożyjesz i zobaczysz.

Czyli muszę się dobrze odżywiać jak to kiedyś powiedziałeś…

To było stwierdzenie. Koniec.

Dobrze wiedzieć. Jedna z czytelniczek chciałaby poruszyć kwestie wysłania ludzi poza Układ Słoneczny, kiedyś już o tym rozmawialiśmy – czy Ci ludzie dalej żyją z naszego punktu widzenia?

Sprecyzuj.

Kiedyś powiedziałeś, że w latach 80-tych doszło do wymiany, i ludzie zostalli zabrani wraz z obcymi, czy oni nadal żyją?

Nie.

Umarli śmiercią naturalną?

Nie.

Zostali unicestwieni?

Tak.

Co było przyczyną?

W obu przypadkach rozerwanie tkanki miękkiej i wykrwawienie. Koniec.

Czy do ich śmierci doszło w sposób naturalny czy zostali zgładzeni, jaka była przyczyna?

Eksperyment.

Czy im naprawdę pokazano jak wygląda obca cywilizacja, oni tego doświadczyli?

Po części.

Jaki był cel pokazania im tego?

Eksperyment. Koniec.

Ktoś chciał zbadać ich reakcję?

Też i wiele więcej.

Kiedyś powiedziałeś, że to była wymiana. Wiec oni tutaj kogoś zostawili tak? Ludzie też na nich eksperymentowali?

Cały czas tu są w dużo większej ilości. Koniec.

Czy tamtym ludziom, którzy opuścili Układ Słoneczny, powiedziano że wrócą na Ziemię czy nie?

Nie.

Czyli wiedzieli, że nie wrócą?

Tak.

A czy wiedzieli, że są lub staną się przedmiotem eksperymentu?

Sama taka podróż jest eksperymentem, wiec w takim sensie tak. Koniec.

Ale taka cywilizacja dysponuje chyba taką technologią, że z góry wiadomo, że podróż odbędzie się bez konsekwencji.

Ale jakie to ma znaczenie?

Chcemy zaspokoić swoją ciekawość.

Tak, ta podróż była bezpieczna. Koniec.

Ile czasu oni tam przebywali, według naszego subiektywnego postrzegania czasu? W naszej Ziemskiej skali ale uwzględniając różnice czasowe mogące wynikać ze zwykłej dylatacji czasowej.

Ile trwałą podróż, czy ile przebywali?

Jedno i drugie według ich doświadczenia, nie naszych lat, które upłynęły na Ziemi.

Na bazie waszych ziemskich dni?

Tak.

W przestrzeni spędzili 168 dni na powierzchni innych planet 9 lat 4 miesiące 23 dni. Koniec.

A ile lat mieli jak zostali zabici? Chodzi o ich wiek biologiczny

46 i 51.

A czy jak tam przebywali, zwiedzali te planety? Odbywało się to na zasadzie partnerskiej czy raczej byli niewolnikami?

Z ich perspektywy z szacunkiem. Koniec.

Czyli czuli się swobodnie.

Trudno mówić w takiej sytuacji o swobodzie. Koniec.

Czy wiedzieli, że po upływie danego czasu staną się obiektami eksperymentu?

Nie.

Czy oni bedąc tam, przekazywali ludziom informację jak to wygląda i czego doświadczają?

Nie, ludzie nie posiadali takich technologii. Koniec.

Jakie było założenie wysłania takiej ekspedycji skoro widzieli, że nie uzyskają żadnych informacji?

Było bardzo sensowne – kwestie dyplomatyczne. Koniec.

Ale jeżeli chodzi o pozyskanie nowych informacji, ta konkretnie sytuacja nic nie wniosła dla ludzkości?

Odbierał bym to w kategorii paktu. Koniec.

Czy w chwili obecnej ludzie skonstruowali, bez pomocy innych, sztuczną inteligencję, świadome urządzenie?

Tak i nie.

Mógłbyś to w miarę zrozumiały sposób rozwinąć?

Niektóre obiekty są zbliżone, posiadają niektóre cechy. Nie są świadomością stricte ludzką. Koniec.

Czy w najbliższej przyszłości jest możliwe, że powstanie coś na podobieństwo filmowego Skynetu, sieć samoświadoma zagrażająca ludzkości?

Nie będzie zagrożeniem.

Ale nie będzie zagrożenia bo stworzymy technologię tak zabezpieczoną, już w fazie projektu, że ona nam nie zagrozi czy…

W jaki sposób taka świadomość miałaby zaszkodzić? Jakie musiała by mieć możliwości, do czego musiała by mieć dostęp?

Jezeli będzie miała ogromną moc obliczeniową i będzie podłączona do naszych systemów komunikacyjnych, wojskowych, mogłaby w łatwy sposób łamać zabezpieczenia.

Żeby łamać zabezpieczenia musiała by mieś najpierw możliwość taką. Koniec.

Kiedyś powiedziałeś, że jedna z opcji przyszłości to taka, w której stworzymy inteligentne maszyny, które przewyższą nas intelektualnie i staniemy się ich niewolnikami. Czy dalej podtrzymujesz tamto stwierdzenie?

Istnieje taka możliwość.

A bardzo ona jest prawdopodobna?

Nawet jeśli taka sztuczna inteligencja zostanie stworzona, żeby np. złamać te zabezpieczenia musi mieć do nich dostęp. Koniec.

Ale mamy taki komputer Googla. Jest podłączony do sieci, wie o nas wszystko bo udostępniamy informacje o nas dobrowolnie poprzez facebooka i inne portale. Wie co i jak robimy, co lubimy, jakie są nasze bolączki, zna nasze dobre i zle strony. Jaki problem stworzyć androidy, które będą miały dostęp do tych informacji? O tego typu zagrożenie chodzi. Dzisiaj zdolny haker może teoretycznie włamać się do elektrowni i dobrowadzić do… powiedzmy awarii reaktora jądrowego więc taka sztuczna inteligencja tym bardziej może tego dokonać.

No i trzeba założyć, że taka korporacja, która go stworzy, podłączy samoświadomy system do sieci globalnej. Koniec.

A czy jest możliwość, że coś o tak ogromnie szerokim zasięgu przepływu informacji jak internet może spontanicznie uzyskać coś takiego jak świadomość?

Nie.

Czyli muszą być napisane konkretne programy i konkretne sekcje aby coś takiego mogło nastąpić. Wchodząc w aspekt filozoficzny – jakaś korporacja tworzy taki sprzęt, który nagle zaczyna myśleć staje się samoświadomy, zastanawia się nad własną egzystencją. Czy on rozpoczyna proces inkarnacji?

W tym aspekcie on następuje zawsze nawet jak coś nie jest samoświadome. Koniec.

Mnie chodzi bardziej o sytuację gdy samoświadomość pozyskuje ego. Kiedyś powiedziałeś, że musi byś odpowiednio duża moc obliczeniowa aby coś takiego miało miejsce.

W tym uproszczonym schemacie można tak powiedzieć. Koniec.

A czy taka sytuacja miała kiedyś miejsce? Gdzieś, jakaś cywilizacja stworzyła taki sprzęt, który zapytał „kim ja jestem”?

Tak, wielokrotnie.

(G) Wiesz, w kosmosie nieograniczonych możliwości wszystko mogło mieć już gdzieś miejsce.

(D) No tak.

(G) Czy samoświadomość taką można porównać do dziecka, które się powoli uczy? Czy może nagle dostaje dostęp do pełnych informacji i pełną moc obliczeniową i jest trochę zdezorientowane?

Różnie.

Były sytuacje, w których taka zdezorientowana maszyna zaszkodziła swoim twórcom?

Bywało. Koniec.

No to niby ten sam ale nieco inny temat. Czy jest możliwość przeniesienia naszej świadomości do maszyny? Przegranie moje ego z ciała biologicznego do komputera?

Mylicie pojęcia ale tak, jest to możliwe. Koniec.

…. no nie świadomość a to co nazywamy samoświadomością czy tam ego.

Dokładnie.

Kolejne pytanie. Czy skoro istnieje nieskończenie wiele dróg egzystencji stworzonych przez nasze wybory to czy one niejako istnieją obok, na raz, i każdy z nich jest jednakowo ważny? Czy w takim wypadku wybór jest tylko iluzją jednostki ponieważ doświadczenie każdej jednostki istnieje już wcześniej… Ktoś pyta o to czy te wybory już jednocześnie się wydarzyły i my tylko wybieramy coś co już jest.

Wszystko jest w tej chwili, ale wybór nie jest iluzoryczny. Jeśli uderzysz głową w ścianę naprawdę zaboli. To nie będzie iluzja i tak naprawdę będzie to głupie – to też nie będzie iluzja. Wszechświat jest wszechświatem potencjałów.

UWAGA! SPOJLER NA TEMAT GRANEGO W KINACH FILMU ‘ARRIVAL’

Mam pytanie na temat pewnego filmu – obcy przybywają na ziemię, pomagają ludziom osiągnąć w miarę jedność polityczną dlatego, że tłumaczą iż za 3000 lat z naszego punktu widzenia potrzebują pomocy ludzi tylko, że dla nich te 3000 lat jest teraz. Jak istota osadzona w fizycznym ciele, która jest teraz i tutaj, jest w stanie pojmować, że to się wydarza wszystko teraz?


KONIEC SPOJLERA

Nie rozumiemy pytania.

My rozumiemy czas liniowo, jako następujące po sobie zdarzenia. Jeśli zmienimy podejście to może uda nam się odrobinę bardziej zrozumieć że wszystko dzieje się jednocześnie, że wydarzenia nie są poukładane liniowo i że czas jest bardziej jak perspektywa. Jak duże biurko, na którym na raz jest wiele przedmiotów a teraźniejszość to tylko miejsce, na które akurat patrzymy. Ale nawet jeśli uda się nam to zrozumieć to nadal będziemy zamknięci w tym liniowym układzie bo tak działamy biologicznie no i jesteśmy osadzeni w przestrzeni. Teraz więc pytanie, czy istnieją istoty biologiczne, jak ludzie, które nie postrzegają czasu liniowo? Istoty posiadające ciała, które to muszą przecież znajdować się w jakimś punkcie przestrzeni a więc i czasoprzestrzeni. A skoro znajdują się TUTAJ, w Krakowie to jakim cudem mogą jednocześnie jako teraźniejsze postrzegać swoje umiejscowienie na AX234 w innym układzie planetarnym.

Upraszczając nie, nie istnieją takie istoty. Koniec.

A Wysocy Panowie? Oni rozumieją koncepcję nie liniowości czasu, ale i tak w jakiś sposób (może nie taki jak my) są uwięzieni w jego liniowości?

Entropia działa na każdym poziomie, nawet tym wysokim i jeszcze wyższym. Koniec.

Czy to co my postrzegamy jako czas, jest czwartym wymiarem fizycznym, którego my jeszcze nie rozumiemy?

Zbyt duże uproszczenie. Koniec.

Czy istnieje taka możliwość, aby dane ego, zbiór danych karteczek, wcielił się w tej samej rodzinie? Aby dziadek po śmierci wcielił się w swojego wnuka?

Z punktu widzenia koncepcji, którą przedstawiłeś możemy odpowiedzieć tak, natomiast ta koncepcja jest tak uproszczona i tak daleko odbiega nawet od tego co my wam mówiliśmy, że sugerujemy powrót do tamtych zapisów i przestudiowanie ponowne. Koniec.

(G) No, możemy ewentualnie pomóc w przekazaniu pytającemu tych treści. W miarę dobrze je pamiętam, choć to już kilka lat minęło. Jeśli chodzi o pytania naszych czytelników to są już wszystkie, które dziś chciałem zadać. (D) Dobrze. Takie moje małe pytanie, możliwe że powtórzone ale jestem ciekaw. Jest wiele informacji na temat misji Apollo 18. Czy taka misja miała miejsce czy to jakaś fikcja, teoria spiskowa? Doszło do niej, wylądowali?

Misji Apollo było więcej. Na dzisiaj to już koniec. Dobranoc.  

Pomóż i udostępnij na Facebook!