Menu

Sesja 07/03/07/16

Lipiec 27, 2016 - Sesje 2016

W siódmej sesji Transgresji, kontynuujemy tematykę sesji poprzedniej, która to obracała się wokół przeświadczenia że każda najmniejsza jednostka ma wpływ na Wszechświat, bo tak na prawdę istnieje on tylko w jej postrzeganiu. Do tego przeżycia z tym związane, Apollo 13, stary i ciągnący się problem fenomenów kosmicznych (znane jeszcze z Projektu Asystent) i kilka innych zagadnień. Sesja krótka, trochę z doskoku i wymagająca głębokiej analizy razem z poprzednimi – tylko tak tworzą W MIARĘ spójny obraz. Zapraszamy do dyskusji na Facebooku, pod wpisem o tej właśnie sesji.

Poniższa treść została uzyskana poprzez wprowadzenie K w stan głębokiego odprężenia, w trakcie którego jego podstawowa świadomość ulega uśpieniu. Zaznaczamy że rozmowa odbywa się tylko i wyłącznie z K, z jego podświadomym umysłem, który w sposób pozbawiony zabarwienia emocjonalnego i mniej zanieczyszczony przekonaniami, odpowiada na nasze pytania, wchodzi z nami w dyskusję oraz komentuje nasze własne poglądy. Jest to jednak nadal TYLKO I WYŁĄCZNIE umysł K, pełen własnych idei, wyobrażeń, wspomnień – stąd poniższe treści, a zwłaszcza ich „fantastyczne” fragmenty, należy postrzegać jedynie w kategoriach rozrywki, eksperymentu – jak dobrą literaturę fantastyczno-naukową.


Treść normalna – pytający
Treść pogrubiona – odpowiadający K w stanie snu

Witamy.

Witajcie. K jest odpowiednio zrelaksowany do przeprowadzenia tej rozmowy?

Płytko.

Jest coś co możemy teraz zrobić czy zostawiamy go w takim stanie.

Endogenne przyczyny.

No rozumiem. Uczucie, którego doświadczyłem na ostatniej sesji było bardzo mocne. Towarzyszyło mi jeszcze długo po zakończeniu naszej rozmowy. Może będzie to określenie dość naiwne lub płytkie ale było to uczucie szczęścia. Ale szczęścia innego. Poczucie spokoju i integracji. Scalenie wszystkich elementów, również w czasie, jeśli wiesz co mam na myśli. Nadal nie wiem jak przekazać te doświadczenia dalej ale będę próbował.

Coś co wykracza poza zrozumienie. Poza doświadczenie. Harmonia. Kiedy wszystkie puzzle są na swoim miejscu. Harmonia z tym wszystkim. Wibracja, która współgra ze wszechświatem. Stajesz się jedną struną. Jedną z niezliczonych strun a jednocześnie jesteś odwzorowaniem całego gobelinu. I to jest droga bez wysiłku. Koniec.

Tak, uczucie kiedy mogłem doświadczyć, urzeczywistnić stwierdzenie, że każda najmniejsza jednostka, najmniejszy element ma wpływ na całą resztę. Ode mnie zależne jest wszystko a ja od wszystkiego. Czy najlepszym sposobem aby inni mogli tego doświadczyć jest po prostu przekazanie tych treści dokładnie takie, jakie były czy może próba komentowania tego. Co może znów doprowadzić do skrzywienia treści. Może to skrzywić również mój obraz, jeśli zacznę to nazbyt komentować, zastanawiać się.

Wykracza to poza zrozumienie, które może być przetransferowane w formie literackiej czy innej. Można tego tylko użyć w celu pobudzenia zainteresowania. Takiego uderzenia w twarz. Rozwiń jednak te formę ponad tekst. Ponad transkrypcję. Użyj środków wizualnych. Być może dźwiękowych. Koniec.

Na jednej z sesji, tych nowych, D zapytał o Apollo 13. Powiedziałeś że radzisz nie poruszać dalej tego tematu. Dlaczego?

Kiedy wsiądziesz w szybki samochód, kiedy się rozpędzisz i jedziesz przed siebie, kiedy szybko chcesz dotrzeć do celu, możesz bardzo dużo stracić. Bardzo dużo ominąć. Kiedy nie wiesz co jest twoim celem możesz pominąć go. Dlatego tamta załoga musiała zawrócić. To samo poradziliśmy wam. Koniec.

Czy z naszego punktu widzenia ta załoga miała do wykonania jakąś niebezpieczną misję? Specyficzną? A może miał to być zwykły lot rutynowy?

To drugie. Koniec.

Dlaczego tylko oni zostali zawróceni. Czemu inne misje nie napotkały problemów?

Sygnał. Znak ostrzeżenia. Potem wiele się zmieniło. Koniec.

Co było źródłem tego ostrzeżenia?

Forma inteligencji przekraczająca jakiekolwiek wasze zrozumienie. Koniec.

Dlaczego zależało jej na tym ostrzeżeniu? Po co chcieli „ostrzec”? Czemu to było tak istotne?

Zbyt szybkie poznanie faktów, społecznie destruktywne. Koniec.

Masz na myśli to co mogli na księżycu zobaczyć?

Nie chodziło o tę konkretną misję. To nie miało znaczenia. Chodziło o zmianę ścieżki dokonywania wyborów i kontynuacji działań ludzkości w tym aspekcie, na kolejne dziesiątki lat. Koniec .

Czyli chodziło o coś o czym rozmawialiśmy ostatnio, czyli zmianę jakiejś całości wzoru. A można nazwać tą formę inteligencji, która to zrobiła ludzkością tylko w innym punkcie? Nami ale w tym co nazywamy przyszłością?

Jest to obrazowe i często wykorzystywane, mimo iż zaburza pełen obraz zrozumienia tych aspektów to można, jako skrót myślowy, tak to nazwać. Koniec.

Jest to ta sama forma intelig…

[pytanie miało dotyczyć „fenomenów kosmicznych”, o których rozmawialiśmy w starych sesjach]

Tak.

Problemy jakie mieliśmy ostatnio kiedy chcieliśmy o tym rozwiać dotyczą samej kwestii mojego i Konrada systemu wartości czy również tego abyśmy w danym momencie nie znali pewnych faktów? Bo sami możemy nie chcieć ich znać aby w danej chwili „całość” się nie zmieniła.

[wypowiedzi zaczynają sprawiać mu trudność]

Nie… Nie powinieneś to (niewyraźne).

Więc rozmawiamy z wami tylko dlatego że sami uwierzyliśmy że możemy? Choć według jakiegoś systemu „odgórnego” nie powinno do tego dojść?

[kolejne trudności z odpowiedzią]

Błąd. Błąd. Nie pasujący kod. Obcy. Nie stąd. Koniec.

Przechodzą przez was informacje, które nie powinny przechodzić tutaj, do naszego środowiska?

To nie jest tak. Nie słuchasz nas. Nie rozumiesz. Albo boisz się zrozumieć. Zmień temat zanim coś mu zrobisz. Koniec.

[Prawdopodobnie miał na myśli K, który odkąd zaczęliśmy rozmawiać na ten temat miał poważne problemy z formułowaniem zdań.]

Dobrze. Zastanawialiśmy się jak dotrzeć do większej ilości osób, ponieważ czasy się trochę zmieniły i tematyka również straciła na popularności. Jak dotrzeć do zainteresowania ludzi, które w istocie jest i jednoczesną publiczną powściągliwość? Wstyd przed tym że ktoś chce szukać czegoś w sobie, rozwijać się, zadawać więcej pytań samemu sobie. Powinniśmy postawić na otwartość czy…

Mów prawdę. To co czujesz. To czego doświadczasz. Wtedy trafisz tam, gdzie trzeba.

Czy poruszanie tematu związanego z interakcją z inteligencją z wyższego kontinuum jest równie szkodliwe jak ten wcześniejszy temat? Też stwarza takie trudności czy nie? Nie chce poruszać tematów jakie mogą być szkodliwe dla K lub wywoływać jego dyskomfort.

Jedno i to samo.

Dobrze więc. Po prostu się tym zajmę we własnym zakresie. Poprzez strunę. Przez samego siebie. Bo to przecież jedno i to samo. Swoją pracą, swoim podejściem. Spojrzę inaczej. Kończę na dziś.

Zastanawiałeś się kiedyś jak widzą Cię Zieloni?

Tak.

(niewyraźne) głęboko, wewnętrznie. Ukrytego strachu i lęku. Pulsujący kokon, z którego wydostaje się ta substancja. Interferuje ze wszystkim wokół. Dobranoc.

Pomóż i udostępnij na Facebook!