Menu

Sesja 02/14/01/16

Czerwiec 26, 2016 - Sesje 2016

Poniższa treść została uzyskana poprzez wprowadzenie K w stan głębokiego odprężenia, w trakcie którego jego podstawowa świadomość ulega uśpieniu. Zaznaczamy że rozmowa odbywa się tylko i wyłącznie z K, z jego podświadomym umysłem, który w sposób pozbawiony zabarwienia emocjonalnego i mniej zanieczyszczony przekonaniami, odpowiada na nasze pytania, wchodzi z nami w dyskusję oraz komentuje nasze własne poglądy. Jest to jednak nadal TYLKO I WYŁĄCZNIE umysł K, pełen własnych idei, wyobrażeń, wspomnień – stąd poniższe treści, a zwłaszcza ich „fantastyczne” fragmenty, należy postrzegać jedynie w kategoriach rozrywki, eksperymentu – jak dobrą literaturę fantastyczno-naukową.


Treść normalna – pytający
Treść pogrubiona – odpowiadający K w stanie snu

Jesteśmy.

Witamy, dlaczego tak długo to trwało?

Witamy.

Czy wszystko w porządku, bo trochę to długo trwało i słyszę jakieś dziwne odgłosy.

Jesteśmy.

Możesz powiedzieć dlaczego to tyle trwało i co się wydarzyło?

Zakłócenia synchronizacyjne.

Związane z rozmowa czy chodzi stricte o Konrada?

Sprecyzuj pytanie.

Zakłócenia synchronizacyjne związane z umysłem Konrada czy związane z kwestiami technicznymi z rozmową miedzy nami za pomocą tej aplikacji?

To pierwsze.

Możemy temu jakoś zapobiec na przyszłość?

Wprowadzać.

Ok, to na przyszłość wrócimy do wprowadzania. Rozmawiałem ostatnio z Konradem na temat tematów, które on sam chciałby poruszyć, które zakrawały o kategorie SF, wspomniał o jednym temacie który nam bardzo dużo wywoływał problemów, Mianowice chodzi o fenomeny kosmiczne, było kilka sesji, które sam wiesz, że były kłopotliwe, dziwnie się kończyły, w trakcie trwania działy się dziwne rzeczy, czy możemy do tego tematu wrócić tak po prostu czy lepiej zostawić to na późniejsze sesje?

Nie teraz.

Dobrze, a czy ten temat fenomenów kosmicznych, o których rozmawialiśmy chodzi o nagrania NASA, czy ten temat wymaga większego obycia na nowo Konrada z tym stanem większego skupienia większej stabilizacji o to chodzi?

Częściowo potwierdzam.

Dobrze, a dodaj od siebie jeszcze coś, dlaczego nie powinniśmy robić tego za szybko i co nam pomoże, żeby poruszyć ten temat i uniknąć takich sytuacji jak wtedy?

Zbyt szybko zerwana synchronizacja, większa higiena umysłu – poprawi.

Chodzi Ci o jego życie codzienne? Czy chodzi o metodę wprowadzania?

Całokształt.

Dobra, to na przyszłość wiemy, aby połączenie było lepsze będziemy standardowo wprowadzać. W twojej opinii ten temat wart jest poruszenia? Jest istotny w twoim mniemaniu?

Nie opiniujemy.

Ostatnio trochę opiniowaliście, no może nie opiniowaliście, co wyrażaliście własne…. Albo przekonywaliście mnie do czegoś więc….

Zła interpretacja.

No to nie wiem jak spróbować inaczej to pytanie zadać… czy ten temat…. Bo jeśli zapytam Cię o intencję A. Hitlera albo to co naprawdę stało się z Jezusem albo inny temat związany z przeszłością, to po pierwsze jest to narażone na fantazję Konrada, po drugie możesz stwierdzić, że obiektywnie coś tam może każdemu dać natomiast nie wniesie zbyt wiele do esencji tego przekazu albo tego o czym rozmawiamy. A czy ten temat tych fenomenów ma duży ładunek korzystnych informacji?? Może tak zapytam.

Zdefiniuj korzystne informacje.

Takie, które w bardziej konkretny sposób zbliżają nas do kwestii prawdziwej natury. Dam przykład, informację o Jezusie czy o Hitlerze, II wojnie średnio dają nam podstawy by zastanawiać się nad prawdziwą naturą oczywiście uogólniając, natomiast twoje informację albo nasze informację w przekazie dotyczące sposobu medytacji, kwestii rozpatrywania śmierci lub innych tego typu rzeczy wnoszą więcej.

Zrozumienie lub przynajmniej akceptacja możliwości i rzeczy, o które pytałeś mogą mieć inny wydźwięk lub mogły inaczej zaistnieć niż jest to przedstawiane waszym umysłom, może mieć równie duży wpływ na jak to nazwałeś esencją, gdyż uczy kwestionować.

Dobra rozumiem, generalnie każdy temat jest tak samo istotny. Ok mam pytanie… nawiążmy do sytuacji, które mają miejsce obecnie. Powiedz mi według Ciebie, albo według tego co możesz powiedzieć, zakładam, że sytuacja w europie związana ze ściąganiem do krajów europejskich grup o nieco innych uwarunkowaniach kulturowych… oczywistym było to, że ludzie , którzy się na to zdecydowali, politycy wiedzieli jakie będą konsekwencje i wiedzieli, że doprowadzi to do napięć społecznych pytanie moje jest takie… Po co? Jaki jest przewidywany czy pożądany efekt końcowy?

Przez kogo?

Przez ludzi, którzy zdecydowali się na wpuszczenie tych grup, zainicjowali proces przyjmowania tych grup totalnie kulturowo odmiennych od krajów europejskich.

Przez niektórych z nich przejawia zwyczajne współczucie i chęć pomocy w ogromnym cierpieniu jakie przynosi wojna tym ludziom.

Dobrze, ale robienie tego w tak nieprzemyślany sposób… nie chcesz mi powiedzieć, że… ok. nie będę komentował. To jest część tych ludzi, a inna część tych ludzi?… czy ktoś wykorzystał fakt tak ogromnej grupy uchodźców, czy ktoś w ogóle zaimplikował te wydarzenia celowo?

Były takie grupy interesów.

Czy te grupy uchodźców, które faktycznie pojawiły się spontanicznie tzn. w niekontrolowany sposób czy byli to ludzie, którzy uciekali przed wojną? Czy ktoś ich celowo skłonił aby celowo uciekali do europy, aby mieć z tego jakąś korzyść z tego do czego to może doprowadzić, np. do zamieszek albo do takich wrogich nastrojów jakie panują w Niemczech… co to mogą być za interesy?

Jedno i drugie jest prawdziwe nie da się tak dużej masy w pełni kontrolować. Interesy są różne w zależności od grupy interesu. Niektórzy chcą zalewu tą religią świata zachodniego inni chcą wywołać konflikt w uni, jeszcze inni chcą doprowadzić do konfliktu kulturowego prowadzącego do zjednoczenia dzisiejszego szerokorozumianego świata zachodniego.

Rozumiem, że pierwsza grupa pragnąca zalewu tą religią to są tzw. ekstremiści, albo wpływowe grupy tamtej kultury, albo ich zwolennicy w europie. Drugą grupą są ludzie ,którzy chcą doprowadzić do konfliktu kulturowego, trzecią ludzie, którzy chcą uściślić zjednoczyć ten świat zachodni, skupmy się na środkowej po co ten konflikt kulturowy?

Dualizacja kulturowa wzmacnia obie grupy wewnętrznie.

Komu na tym zależy? Komu zależy, aby wzmacnia jakieś dwie grupy? Chodzi o bardziej wyrazisty podział świata, aby wyznaczyć granice między kulturami czy regionami?

Wzmocnienie doprowadzi do przekroczenia masy krytycznej i eskalacji konfliktu do poziomu globalnego i zniszczenia obu kultur w szczególności tej nie twojej to pozwala na odbudowę na zgliszczach jednego zjednoczonego świata.

Czy grupa interesów, która dąży do takiego scenariusza jest grupą , którą kiedyś nazwaliśmy…. Czy są to Ci ludzie, którzy próbują sprawować władzę nad całym globem?

Część tak.

A druga ich część dąży do większego zacieśnienia więzi świata zachodniego, tez niektórzy z nich tego chcą?

Straciliśmy kontakt, proszę powtórzyć.

Część ludzi którzy próbują rządzić globem dąży do takie scenariusza, aby wzmocnić te dwie grupy, aby te zaczęły się wyniszczać i aby na ich zgliszcza coś zbudować to jedna, ale była jeszcze jedna grupa ostatnia, powiedziałeś, że ich interes polega na tym, aby mocno scalić jeszcze bardziej skonsolidować świat zachodni aby był jeszcze mocniejszy czy w tej grupie również są przedstawiciele tej powiedzmy elity, która chce rządzić globem.

Tak.

Czyli wewnątrz jednej organizacji mamy rożne zdania, oni też nie do końca się ze sobą zgadzają?

Tak.

Czy brak spójności zdania polega na debacie czy oni faktycznie konfrontują się ze sobą wewnątrz?

Nie wszyscy nawet wiedzą o swoim istnieniu to naprawdę nie jest rada za okrągłym stołem, gdzie naradzają się jak podbić świat.

Kiedyś też powiedziałeś, że jest pewna grupa, która negocjuje z kimś wyżej, kto może obserwować tą planetę, więc to musi być jakaś skonkretyzowana rada, czy też nie czy po prostu ktoś ponad ziemią wybrał sobie kilku najbardziej wpływowych ludzi i z nimi rozmawia.

Istnieje takie wąskie grono ale ich wpływ nie jest absolutny. Gdyby kontrola była taka łatwa nie była by potrzebna taka masa kombinacji.

Czyli jest jakieś wąskie grono i ono wie o swoim istnieniu i załóżmy ze siedzi sobie za przysłowiowym okrągłym stołem i chce rządzić światem ale niekoniecznie im się to udaje, ale mamy też innych wpływowych…

Nie siedzą za okrągłym stołem, jedni na yachcie inni w górach, używają komunikatorów.

Domyślam się, okrągły stół miałem na myśli świadomość istnienia i debatę między sobą, to była bardziej metafora.

Rozumiemy metafory.

A powiedz mi czy ta grupka, która jest scalona i zorganizowana jest świadoma istnienia tych innych grup, o których powiedziałeś, że nie wszyscy nawet o sobie wiedzą.

Jest świadoma funkcjonowania tego wszystkiego.

A czy w tej scentralizowanej grupce również jest podział interesów, jedni chcą wywołania konfliktu a inni dążą do scalenia świata zachodu czy tam są akurat zgodni?

Jest ale w tej grupie nie ma to znaczenia.

Dlaczego?

Wyobraź sobie, że jesteś bardzo wpływowym człowiekiem ze swoimi przekonaniami, światopoglądem, który chciałbyś rozprzestrzeniać i działasz w tym kierunku, nagle pojawia Ci się przed Tobą bez pukania do drzwi bardzo wysoki dziwnie wyglądający Pan informując Cię że działasz teraz z nami.

Rozumiem tam ten konflikt może mieć mniejsze znaczenie. Czyli jeśli oni są zależni od bardzo wysokich Panów to…

To robi większy efekt na człowieku niż pukanie do drzwi o 6 rano.

Czy w obecnej sytuacji w Europie również brali w tym udział wysocy Panowie? Bawią się i eksperymentują?

Eksperymentują na pewno, ale nie jest to czysto ich inicjatywa.

A czy bywa tak, że jakieś inne grupy które nie koniecznie są świadome tych z okrągłego stołu i nie są świadomi, że tamci mają kontakt z wysokimi Panami czy bywają takie jednostki lub grupy które czasami mają o wiele większy wpływ na sytuację geopolityczna od tych z okrągłego stołu?

Oczywiście.

Tamci muszą się denerwować? To powiedz mi w takim razie jeśli tak jest to dlaczego wysocy Panowie nie zapukają do drzwi tamtych grup, jednostek?

Aby eksperyment mógł trwać.

Ok.  wydaje się to o wiele bardziej skomplikowane i wcale nie takie proste, straszny Misz masz.

Jeśli Władimir naciśnie czerwony guzik to kto jest bardziej wpływowy w tym momencie on czy Panowie z okrągłego stołu.

Wiadomo że on natomiast powiedz mi tak z ciekawości kontynuujmy temat czerwonego guzika, kiedyś były takie wydarzenia że dziwne niezidentyfikowane obiekty, zdarzenia sprawiały że w czasie zimnej wojny i Amerykanom i Rosjanom nazwijmy to trywialnie psuły się zabawki do strzelania bombami atomowymi, szwankowały nie dało się ich używać. Kto to robił i po co?

Wysocy Panowie.

No właśnie…. Czy gdyby Pan Władimir zechciał wcisnąc czerwony guzik obecnie mamy po cywilizacji jaka znamy, bo każdy kto ma powciska czerwony guzik i nic z tego nie zostanie. Ale czy w takim momencie wysocy Panowie mogli by zareagować czy raczej by patrzyli? No bo jakby nie patrzeć jest to dość poważne uszkodzenie planety, która jest raczej przydatna.

Prawdopodobnie starali by się zapobiec sytuacji.

Ze względu na to jakie może mieć to potem negatywne skutki dla środowiska?

Dla własnych interesów.

A czy wysocy Panowie dysponują technologią, która pozwala oczyścić szybko środowisko po takim wybuchu?

Posiadają ale nie jest to proste i nie pozwala na szybkie odnowienie ubytków.

Czyli ludzie faktycznie zbudowali dość upierdliwe urządzenie. A czy Pan Władimir jest świadomy istnienia wysokich Panów?

Tak, ale nie miał przyjemności.

A próbował? Czy po prostu wie że istnieją, bo zostali zaobserwowani?

To drugie.

Czy wywołując konflikt na Ukrainie i wpychanie się do Syrii … co kieruje rządem rosyjskim? Akcentowanie swojej obecności na arenie międzynarodowej?

Ropa.

Sytuacja z Ukrainą to również ropa?

Syria ropa, Ukraina strefa wpływu.

Czy istnieje takie ryzyko ze Europa odseparuje się od tego co nazywamy bliskim wschodem?

Zagrożenie ze strony uchodźców i tej kultury jest mocno nadinterpretowane i nie opiera się na faktach.

Ale zaprzeczysz że ostatnie wydarzenia do których doszło w Niemczech są medialnie skrzywiane? Tam nie dochodziło do takich napaści, albo dochodziło ale w skali całości jest to margines jak uważasz?

Nie uważamy, nie opiniujemy.

Ale chcesz mi powiedzieć, że burza medialna i zasiewanie strachu jest przesadzone.

Tak.

Mam jeszcze pytanie, czy państwa, które przyłożyły się do powstania tworu zwanego państwem islamskim kierowały się tym, aby zdestabilizować region dla korzyści, dla dóbr naturalnych tych rejonów w dużej mierzy były to pewnie stany powołały do życia państwo islamskie, aby kontrolować złoża ropy?

Stworzenie przeciwnika dla swoich obywateli, a także osłabienie Europy.

Czyli stany dostrzegają zagrożenie w UE swoich wpływów?

Tak.

Czyli podrzucają śmierdzące jajo i Europa musi się z nim użerać. Powiedziałeś, też że stworzenie zagrożenia dla swoich obywateli rozumiem, że polityka rządów USA zawsze polega na tym, że oni chcą wywołać w swoich obywatelach… inaczej oni chcą scalić swoje społeczeństwo poprzez tworzenie im wroga? Dla lepszej kontroli społeczeństwa?

Kultura polityczna tego wymaga. Zauważ jaka skuteczność: brak partii, protestów tak jak w europie.

Czyli można powiedzieć, że stworzenie sobie takiego wroga upraszcza zarządzanie tak dużym krajem.

Łatwiej przedstawić się jako patriotów i mężów stanu broniących amerykanów.

Czyli wynikałoby z tego że to nie Europa przyczyniła się do powstania PI tylko Europa musi się uporać po tym co zrobiły USA.

Jedno i drugie, Europa stworzyła grunt, Stany wykorzystały sytuację.

Europa stworzyła grunt sama destabilizując bliski wschód tak?

Potwierdzam.

A powiedz mi, kiedyś rozmawialiśmy… wykorzystując informację z naszych sesji powiedziałeś, że monarchia brytyjska wbrew pozorom ma większy wpływ na to co się wydarza na świecie niż mogłoby się wydawać albo niż generalnie ludziom by mogło się wydawać, bo wszyscy uważają, że jest to tylko monarchia reprezentacyjna. Czy to nie jest troszkę tak, że Stany mimo wszystko dalej są troszkę uzależnione od Wielkiej Brytanii i że to WB ma wpływ na… operacje wojskowe USA? Czy to nie jest tak, że to jest taki wściekły pies WB? Albo Monarchii Brytyjskiej?

Nie wiąż Monarchy z państwem Wielką Brytanią.

Masz rację dlatego się poprawiłem. Czy to nie jest tak, że Monarchia Brytyjska wykorzystuje niejako USA do realizowania własnych celów?

Nie jest to takie bezpośrednie. Monarchini – ciekawostka zna wysokich osobiście, dwukrotnie.

A w jakim wieku ich poznała? Nie muszę znać dokładnej daty. Jako starsza czy młodsza?

Raz w wieku nastoletnim, drugi raz kilkanaście lat po objęciu tronu.

A czy jak była w wieku nastoletnim to oni zainicjowali to spotkanie?

Towarzyszyła Monarsze poprzedniemu.

Od jak dawna brytyjscy monarchowie znają Wysokich Panów?

Nie wszyscy znali.

Kto decyduje o tym kto ma poznać, a kto nie? Wysocy sami?

Zawsze.

Jak wyglądała organizacja takiego spotkania? Kiedy stwierdzali, że się spotkają, jak wybierali miejsce, kto o tym decydował? kto to organizował?

Łącznicy przekazywali informacje, w Londynie znajduje się specjalna świątynia to tych spotkań pochodząca jeszcze z 16 wieku waszej rachuby czasu i znajduje się pod ziemia. Wówczas było to odbierane na tle religijnym.

Czyli chcesz mi powiedzieć, że do takich spotkań dochodziło już w 16. wieku i specjalnie po to wzniesiono jakąś świątynie?

Potwierdzam.

A czy wiązano to z religią katolicką, protestancką, anglikańską?

Różnie, w zależności od okresu. W tamtych wiekach to naturalne, zrozumienie byłoby trudne.

Czasem zadziwia mnie to jak długo może trwać taki eksperyment. Kiedyś pytaliśmy się Ciebie ile żyje przeciętny wysoki pan w okolicach planety Ziemi wg naszej rachuby czasu. Powiedziałeś, że około 200 lat. Rozumiem, że dla nich jest to eksperyment, który trwa pokolenia, to jest tak duże przedsięwzięcie?

Nie pokolenia ale kompletnie inna percepcja czasu.

No tak, ale mam na myśli to czy, ktoś kto zaczynał tysiące lat temu zabawę w ten eksperyment żyje do dziś i patrzy jak to wygląda, chyba tak to by się nie dało? Dlatego pytam o te pokolenia.

Dałoby się.

Przeniósłby się w miejsce, gdzie czas upływa inaczej?

Mogą przedłużać swoje życie niemal w nieskończoność.

I wszyscy to robią? Czy to zależy od ich statusu ich hierarchii czy dostępu do czegoś?

Nie chcą.

A dlaczego nie chcą?

Bo wszystko co się urodzi musi umrzeć.

Chcesz mi powiedzieć, że posiadają taki głęboki poziom samoświadomości, że nie występuje u nich coś takiego jak pazerność na życie? Godzą się z tym, że trzeba umrzeć?

Tak.

Chciałbym się jednej rzeczy dowiedzieć – czy w czasach nam obecnych, chodzi mi o pierwszy kontakt, kiedy miał miejsce? Nie na tle religijnym, ale na poziomie czystej współpracy, z jakim państwem doszło do takiego kontaktu?

Z tego co pamiętam to to było już poruszane najpierw 3 Rzesza potem USA, popraw mnie jeśli się mylę.

Częściowo – organizacje, które zakładały Stany Zjednoczone także miały kontakt i można uznać, że nie był to poziom czysto mistyczny.

A no to jest trochę inna wersja. Coś w związku z tym?

Tak z tej wypowiedzi wynikało, że w przypadku monarchy brytyjskiego tj. królowej, że taki kontakt jest dosyć rzadki, czy on jest taki rzadki w przypadku tej osoby lub tej organizacji czy po prostu tak to wygląda naturalnie, że oni się tak rzadko kontaktują i w konkretnych celach? Czy inne kraje jak USA mają ten kontakt ciągły?

Mają przez przedstawicieli, ale nie jest to oczywiście jawne nawet dla rządu oficjalnego, a przynajmniej nie zawsze. Jeśli chodzi o Monarchię Brytyjską jest bardzo zrytualizowana, należy traktować te spotkania jak formę rytuału.

A ja mam pytanie dotyczące tych przedstawicieli. Czy oni to są po prostu ludzie, wybrani przez wysokich panów, którzy mają być ich łącznikami na Ziemi? Przedstawicielami?

Potwierdzamy.

Jak oni ich wybrali?

Kwestia różna.

Dobre preferencje, kwalifikacje miał dany człowiek?

Potrzeba chwili, czasami odpowiednie programowanie od lat najmłodszych, czasami wynik inżynierii genetycznej, nie ma jednego wzoru.

Mówiąc wynik inżynierii genetycznej co masz na myśli?

Hybrydy, bądź dzieci o zmienionym DNA.

Hybryda to jest połączenie człowieka i ichniejszego genotypu tak?

Ichniejszego…, to wiele ras nie ma jednego ichniejszego.

Ale występuje jakaś dominująca rasa wysokich Panów?

Pewne cechy na pewno występują, większość z tych ras jest wynikiem eksperymentu pierwowzoru.

Czyli chcesz powiedzieć, rozpracowując to, tak w skrócie – był jakiś pierwowzór, powstawała rasa w wyniku jakiegoś eksperymentu nawet takiego jak rasa ludzka i ona się rozwijała ileś tam eonów i w pewnym momencie stawała się równouprawniona i wchodzi do tego państwa i powiedzmy sobie już funkcjonuje i mieszkańcy przedstawiciele tej rasy pracują, wykonują polecenia jak wszyscy inni?

Mniej więcej, albo jest niszczona.

Ten kontakt jest zawsze z udziałem tych pośredników, hybryd czy ludzi programowanych? Czy chodzi o to, że oni się rzadko spotykają personalnie, a jak coś to przekazują przez tych łączników tylko informacje?

Raczej wpływ mają, aby Ci łącznicy działali w konkretny sposób.

Ci łącznicy nie zawsze są w ogóle świadomi tak? Że ktoś im cokolwiek każe robić?

Są, ale są na tyle wpływowi, że mogą działać a nie przekazywać.

Czyli są to często wysoko postawione jednostki.

Tylko.

Szybkie pytanie z ciekawości, czy wysocy panowie monitorują tych, którzy o nich rozmawiają? Czy są świadomi że jacyś ludzie poruszają taka wiedzę, czy raczej to ignorują?

Skoro wasze służby ludzkie rejestrują cały ruch w waszych sieciach telekomunikacyjnych to gwarantujemy, że tamci mają jeszcze skuteczniejszą technologię.

I monitorują te przypadki jeśli zostaną wyłapane?

Ich sieci analityczne są tak rozwinięte, iż nie muszą oni jako istoty żywe samodzielnie monitorować.

No jasne rozumiem tylko do czego zmierzam – taka sieć analityczna będzie sobie coś sprawdzać, ale kiedy dojdzie do tego, że coś jest bardzo ważne, że zostało znalezione coś bardzo istotnego to wtedy zostanie poinformowany jakiś żywy osobnik?

Potwierdzamy.

I ta sieć decyduje na ile taki kontakt, rozmowa jest istotna?

Potwierdzamy.

A czy ta sieć jest na wzór sztucznej inteligencji? Jak to działa?

Jest to bliskie określenie i chyba najbliższe waszemu zrozumieniu, ale brak w waszej technologii odpowiedników działania dlatego wytłumaczenie funkcjonowania ich informatyki jest bardzo trudne jeśli nie niemożliwe.

To jest  ciekawy temat i myślę, że do niego wrócimy.

Kilka enigmatycznych określeń, które mogły pojawić się w zapisach:
– Zieloni – określenie, które powinno być jasne. Hipotetyczne istoty funkcjonujące niejako „obok” ludzi, w rzeczywistości, na której percepcje nie są nastawione ludzkie zmysły. W wielu barwnych, NewAgeowych oraz spiskowych publikacjach nazywani również Reptilianami lub Jaszczurami (stąd „zieloni” bo ubraliśmy to w humor) jednak to jedynie metafora gdyż opisuje raczej to z czego wyewoluowali a nie wygląd rzeczywisty (o ile taki istnieje). Więcej wątków na ich temat znajduje się w starych sesjach (geneza, pochodzenie itd).
– Wysocy Panowie – Nordycy, wysocy o jasnych włosach. U nas określani mianem Godarów. Hipotetyczna rasa, sprawująca kontrolę nad Ziemią.

Pomóż i udostępnij na Facebook!